Krajowa Sieć Hematologiczna: mamy leki z XXI wieku, ale wciąż ścieżki z XX
Najważniejsze
•Projekt Krajowej Sieci Hematologicznej ma uporządkować ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne oraz wprowadzić trzystopniową referencyjność ośrodków hematologicznych.
•Pilotaż o łącznej wartości 12 mln zł (ze środków unijnych i budżetu państwa) obejmie 44 ośrodki w 6 województwach i potrwa od 1 lipca 2026 r. do jesieni 2029 r.
•Polska zajmuje trzecie miejsce w UE pod względem dostępności terapii hematoonkologicznych, realizując m.in. program CAR-T dla kilkuset pacjentów rocznie.
•Bez spójnej sieci narasta ryzyko opóźnień i kosztownego chaosu: drogie nowoczesne terapie mogą być podawane za późno lub nieoptymalnie.
•Kluczowe wyzwania to zwiększenie przepustowości systemu – brak kadry, ograniczona dostępność badań i logistyka – oraz przymusowe stosowanie nowych standardów, a nie traktowanie ich jako zalecenia.
9 kwietnia 2026
·
2 min
Najważniejsze
•Projekt Krajowej Sieci Hematologicznej ma uporządkować ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne oraz wprowadzić trzystopniową referencyjność ośrodków hematologicznych.
•Pilotaż o łącznej wartości 12 mln zł (ze środków unijnych i budżetu państwa) obejmie 44 ośrodki w 6 województwach i potrwa od 1 lipca 2026 r. do jesieni 2029 r.
•Polska zajmuje trzecie miejsce w UE pod względem dostępności terapii hematoonkologicznych, realizując m.in. program CAR-T dla kilkuset pacjentów rocznie.
•Bez spójnej sieci narasta ryzyko opóźnień i kosztownego chaosu: drogie nowoczesne terapie mogą być podawane za późno lub nieoptymalnie.
•Kluczowe wyzwania to zwiększenie przepustowości systemu – brak kadry, ograniczona dostępność badań i logistyka – oraz przymusowe stosowanie nowych standardów, a nie traktowanie ich jako zalecenia.
Porównanie dotychczasowego systemu i propozycji Krajowej Sieci Hematologicznej
Obecny system
+Szeroka dostępność lekarzy rodzinnych i ośrodków lokalnych
−Brak jednolitych ścieżek pacjenta
−Liczne opóźnienia w kierowaniu do specjalisty
−Duża zależność od indywidualnych kontaktów lekarzy
+Platforma IT do monitorowania leczenia w czasie rzeczywistym
−Ryzyko opóźnień we wdrożeniu pilotażu
−Wymaga wzmocnienia kadr i finansowania ośrodków
−Może pozostać wyłącznie zaleceniem bez przymusu stosowania
Źródło zdjęcia: unsplash.com - by Olga Kononenko
Stawką w całej historii z Krajową Siecią Hematologiczną jest to, czy system wreszcie przestanie działać według zasady „kto się przebije, ten się leczy nowocześnie”. Polska ma dziś jedne z najlepszych w Europie możliwości terapii hematoonkologicznych – trzecie miejsce w UE pod względem dostępności, programy lekowe, CAR-T dla kilkuset pacjentów rocznie. A jednocześnie wciąż brakuje najprostszego: jasnej drogi od lekarza rodzinnego do specjalistycznego ośrodka, zanim choroba zdąży się wymknąć spod kontroli.
Projekt za ok. 12 mln zł, który ruszy 1 lipca 2026 r. i potrwa do jesieni 2029 r., ma być odpowiedzią właśnie na ten paradoks. Instytut Hematologii i Transfuzjologii razem z Centrum e-Zdrowia dostały zadanie stworzenia 19 standardowych ścieżek diagnostyczno-terapeutycznych, wprowadzenia trzystopniowej referencyjności ośrodków i zbudowania platformy informatycznej do monitorowania leczenia w czasie rzeczywistym. W teorii brzmi to jak podręcznikowy przykład tego, jak powinna działać wysokospecjalistyczna dziedzina medycyny w kraju, który wydaje na same terapie hematoonkologiczne ok. 2,5 mld zł rocznie.
Problem w tym, że polskie doświadczenia z „sieciami” są mieszane. Pilotaż Krajowej Sieci Onkologicznej pokazał, że można zebrać morze danych i wskaźników jakości, a pacjent w powiecie i tak nie odczuje różnicy, jeśli nie poprawi się realna przepustowość systemu: liczba specjalistów, dostępność badań, logistyczna sprawność szpitali. Teraz MZ zapowiada, że wnioski z onkologii uwzględni, ale na razie widzimy głównie zapowiedzi – mierniki, ścieżki, algorytmy. Zabrakło twardej odpowiedzi, jak równolegle zostaną wzmocnione zasoby: kadry, finansowanie ośrodków, sposób rozliczeń.
Z drugiej strony kierunek jest sensowny. Hematologia to jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin – EMA rejestruje ok. 19 nowych terapii rocznie. Bez spójnej sieci i dobrej informatyki łatwo zamienić ten postęp w kosztowny chaos: drogie leki podawane za późno, zbyt rzadko, nie tym, którzy odniosą największą korzyść. Integracja POZ, AOS i ośrodków referencyjnych, czytelne kryteria kierowania, szkolenia dla lekarzy rodzinnych – to są elementy, które realnie mogą skrócić czas od pierwszych objawów do skutecznej terapii.
Pytanie brzmi, czy projekt nie ugrzęźnie w fazie „pilotażu pilotażu”. Do 2029 r. będziemy mieli 19 opracowanych ścieżek i działającą platformę IT w 44 ośrodkach w sześciu województwach. Prawdziwy test przyjdzie, gdy trzeba będzie to rozciągnąć na cały kraj, zmienić kontraktowanie, zmusić system do korzystania z nowych standardów, a nie traktować ich jako „zalecenia”. Jeśli się uda, pacjent z podejrzeniem białaczki przestanie być zdany na przypadek i osobiste kontakty lekarza. Jeśli się nie uda, Krajowa Sieć Hematologiczna stanie się kolejnym projektem, który świetnie wygląda w prezentacjach i sprawozdaniach do Brukseli, ale słabo – na korytarzu w powiatowym szpitalu.
Podsumowanie kluczowych danych dotyczących Krajowej Sieci Hematologicznej
Kategoria
Wartość
Budżet pilotażu
12 mln zł
Okres realizacji
1.07.2026 – IX.2029
Ośrodki pilotażowe
44
Województwa
6
Roczny koszt leczenia chorób hematologicznych
2,5 mld zł
Roczna liczba pacjentów z chorobami układu krwiotwórczego
13 000
Udział nowotworów hematologicznych w ogólnej liczbie nowotworów
6%
Nowe terapie rejestrowane rocznie przez EMA
19
Pacjenci zakwalifikowani do terapii CAR-T (2025)
400
Pacjenci przeszczepieni od dawców niespokrewnionych rocznie
800
Dane na podstawie komunikatów Ministerstwa Zdrowia i Instytutu Hematologii i Transfuzjologii
Krotoszyn zamyka onkologię. Kiedy leczenie raka przestaje się opłacać
Zawieszenie oddziału onkologii w Krotoszynie pokazuje, że w polskiej ochronie zdrowia rachunek ekonomiczny coraz częściej wygrywa z elementarnym bezpieczeństwem pacjentów. To nie jest lokalna awaria, tylko sygnał, jak skonstruowany system finansowania zmusza powiatowe szpitale do rezygnacji z leczenia nowotworów tam, gdzie chorzy faktycznie mieszkają.