
Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek skrytykował projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. W opinii przekazanej ministrowi zdrowia 4 sierpnia 2026 roku ocenił, że część rozwiązań wymaga dalszych prac, zwłaszcza przepisy o przymusie bezpośrednim i przymusowej hospitalizacji.
Największe zastrzeżenia RPO dotyczą projektu art. 18b ust. 2, który przewiduje możliwość stosowania unieruchomienia lub izolacji wobec osoby z zaburzeniami psychicznymi przebywającej w jednostce organizacyjnej pomocy społecznej przez czas dłuższy niż osiem godzin. Wiącek wskazał, że takie rozwiązanie nie odpowiada realiom funkcjonowania placówek. W jego ocenie bezpieczeństwo mieszkańców należy poprawiać przez zwiększenie liczby personelu, lepszą organizację opieki, rozwój metod deeskalacji agresji i skuteczniejszy nadzór nad stosowaniem przymusu.
Rzecznik przypomniał, że podobne problemy potwierdzały już kontrole Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Najwyższej Izby Kontroli oraz urzędów wojewódzkich. Z raportów wynikało, że domy pomocy społecznej od lat zmagają się z niedoborem lekarzy i pielęgniarek oraz z trudnościami w prawidłowym stosowaniu środków przymusu. Jako przykład Rynek Zdrowia przywołał także sprawę pacjenta, który zmarł po 43 godzinach unieruchomienia na oddziale psychiatrycznym w Lublinie.
RPO odniósł się również do propozycji rozszerzenia udziału pielęgniarek psychiatrycznych w ocenie dalszego stosowania przymusu. Zauważył, że ta grupa zawodowa ma wysokie kwalifikacje i doświadczenie, ale ewentualne przekazanie jej nowych kompetencji powinno nastąpić dopiero po wprowadzeniu odpowiednich gwarancji systemowych. Wskazał, że w Polsce nadal nie ma krajowych wytycznych dotyczących stosowania przymusu bezpośredniego, programu ograniczania tego środka ani jednolitego systemu monitorowania jego użycia.
Wiącek pozytywnie ocenił jednocześnie część zmian zawartych w projekcie, w tym korekty terminologiczne oraz przepisy dotyczące bezpieczeństwa pacjentów i personelu. Zaznaczył jednak, że projekt nie został poprzedzony kompleksową analizą działania obecnej ustawy, szczególnie w zakresie leczenia bez zgody.
Spór wokół projektu wpisuje się w dłuższą debatę o reformie psychiatrii w Polsce. Od lat zwraca się uwagę na przeciążenie systemu, braki kadrowe i spory o zakres środków przymusu. Po krytycznej opinii RPO dalsze prace nad nowelizacją mogą wrócić do resortu zdrowia z dodatkowymi poprawkami.