Australijski 14‑miesięczny chłopiec po wdychaniu proszku do tortów oddycha samodzielnie, ale lekarze ostrzegają przed możliwym trwałym uszkodzeniem płuc
Komentarz redakcji
Matka 14‑miesięcznego Dustina „Dusty’ego” Wildmana poinformowała, że chłopiec po wypadku z wdychaniem złotego proszku dekoracyjnego do tortów oddycha już samodzielnie, pozostając jednak pod ścisłą obserwacją w szpitalu w Brisbane. Lekarze wciąż nie wiedzą, jakie trwałe uszkodzenia mogły powstać w jego płucach po aspiracji niejadalnego lustre dustu zawierającego miedź i cynk. Według rodziny dostawca produktu wycofał go z rynku i poprosił o zniszczenie zapasów.
Najważniejsze
•14-miesięczny Dustin z Gold Coast trafił na OIOM i do śpiączki farmakologicznej po zainhalowaniu metalicznego proszku dekoracyjnego do tortów (lustre dust) zawierającego m.in. miedź i cynk.
•Lekarze w Queensland Children’s Hospital przeprowadzili pilne płukanie płuc solą fizjologiczną, usunęli masę blokującą drogi oddechowe i monitorują także nerki oraz wątrobę pod kątem toksyczności metali.
•Stan chłopca uległ wyraźnej poprawie – oddycha samodzielnie z pomocą wysokoprzepływowego tlenu, ale rokowanie co do trwałych uszkodzeń płuc pozostaje niepewne.
•Przypadek ujawnił poważny problem z oznakowaniem proszków dekoracyjnych: niejadalne, metaliczne „decorative only” lustre dusty bywają sprzedawane obok jadalnych produktów, często bez składu i wyraźnego ostrzeżenia o ryzyku.
•Historia Dustina może stać się impulsem do zaostrzenia zasad etykietowania i sprzedaży takich produktów oraz do większej ostrożności w domowych i profesjonalnych pracowniach cukierniczych, zwłaszcza w domach z małymi dziećmi.
4 dni temu
·
3 min
Najważniejsze
•14-miesięczny Dustin z Gold Coast trafił na OIOM i do śpiączki farmakologicznej po zainhalowaniu metalicznego proszku dekoracyjnego do tortów (lustre dust) zawierającego m.in. miedź i cynk.
•Lekarze w Queensland Children’s Hospital przeprowadzili pilne płukanie płuc solą fizjologiczną, usunęli masę blokującą drogi oddechowe i monitorują także nerki oraz wątrobę pod kątem toksyczności metali.
•Stan chłopca uległ wyraźnej poprawie – oddycha samodzielnie z pomocą wysokoprzepływowego tlenu, ale rokowanie co do trwałych uszkodzeń płuc pozostaje niepewne.
•Przypadek ujawnił poważny problem z oznakowaniem proszków dekoracyjnych: niejadalne, metaliczne „decorative only” lustre dusty bywają sprzedawane obok jadalnych produktów, często bez składu i wyraźnego ostrzeżenia o ryzyku.
•Historia Dustina może stać się impulsem do zaostrzenia zasad etykietowania i sprzedaży takich produktów oraz do większej ostrożności w domowych i profesjonalnych pracowniach cukierniczych, zwłaszcza w domach z małymi dziećmi.
14‑miesięczny Dustin Wildman z Gold Coast, który po wdychaniu złotego proszku dekoracyjnego przeszedł operację płuc i śpiączkę farmakologiczną, zaczął samodzielnie oddychać, jednak lekarze nie znają jeszcze długoterminowych skutków dla jego zdrowia.
Źródło zdjęcia: pexels.com - by Gustavo Fring
Matka 14‑miesięcznego Dustina „Dusty’ego” Wildmana z rejonu Gold Coast w australijskim stanie Queensland przekazała, że jej syn, który po wypadku z wdychaniem złotego proszku dekoracyjnego do tortów trafił na intensywną terapię i został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, oddycha już samodzielnie. Lekarze Queensland Children’s Hospital w Brisbane oceniają postęp jako dobry, ale podkreślają, że nie znają jeszcze długoterminowych skutków dla jego płuc.
Do zdarzenia doszło w piątek 1 maja w domowym studiu cukierniczym matki chłopca, Katie Robinson, profesjonalnej bakerki z Tamborine. Kobieta przygotowywała tort urodzinowy w motywie Bluey dla dziecka znajomej, gdy jej 14‑miesięczny syn otworzył szufladę, sięgnął po mały pojemnik z metalicznym złotym proszkiem typu lustre dust, odgryzł zębami korek i – według relacji matki – wciągnął około łyżki stołowej proszku, częściowo go inhalując, częściowo połykając. W ciągu chwil Dustin zaczął się krztusić, miał narastające trudności z oddychaniem, wydawał niskie, chrząkające dźwięki, stał się wiotki, a jego oczy „zachodziły”, co skłoniło rodziców do podjęcia pierwszej pomocy i wezwania pogotowia.
Po przewiezieniu do Queensland Children’s Hospital lekarze przeprowadzili pilny zabieg płukania płuc roztworem soli fizjologicznej, aby usunąć masę złożoną z proszku i wydzieliny, która – jak opisywała rodzina – zamieniła się w pastę blokującą drogi oddechowe. Chłopiec został zaintubowany i wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną na oddziale intensywnej terapii, a medycy rozpoczęli monitorowanie nie tylko pracy płuc, lecz także nerek i wątroby ze względu na ryzyko toksycznego działania metali.
Szpital wysłał próbkę proszku do laboratorium. Według relacji matki, cytowanej przez australijskie media ABC i 7News, badania wykazały obecność związków miedzi i cynku, przy czym miedź uznano za najbardziej szkodliwy składnik. Brytyjskie serwisy relacjonujące sprawę dodają, że lekarze ostrzegali przed możliwością ciężkiego i przewlekłego uszkodzenia płuc po spożyciu lub inhalacji takich substancji. Medycy opisali przypadek Dustina jako bardzo rzadki i podkreślili, że nie spotkali się wcześniej z podobną sytuacją.
Na początku maja, po kilku dniach w śpiączce, stan chłopca ustabilizował się na tyle, że lekarze usunęli rurkę intubacyjną. W aktualizacji na platformie GoFundMe Katie Robinson poinformowała, że Dusty oddycha samodzielnie, otrzymując wysokoprzepływowy tlen przez wąsy donosowe, a dawki leków zostały zmniejszone. Dodała jednak, że syn jest nadal senny, wymaga ścisłej obserwacji, a medycy „nie są pewni trwałych efektów w płucach”.
Rodzina otrzymuje szerokie wsparcie finansowe i organizacyjne. Według opublikowanych informacji ponad 1000 darczyńców przekazało w ciągu czterech dni ponad 50 tys. dolarów (prawdopodobnie australijskich) na pokrycie kosztów pobytu rodziców przy dziecku w Brisbane i utraconych dochodów. Organizatorka zbiórki, klientka Robinson, napisała, że społeczność „przerosła oczekiwania” liczbą darowizn, ofertą zakwaterowania i pomocą w codziennych obowiązkach.
Sporny produkt był sprzedawany jako lustre dust przeznaczony do celów ozdobnych, z oznaczeniem „for use on removable parts” i bez listy składników. Według relacji matki etykieta określała go jako „non‑toxic”, ale nie informowała wprost, że jest niejadalny, co różnie opisują poszczególne media. Po zgłoszeniu wypadku dostawca miał – jak relacjonuje Robinson – zadeklarować natychmiastowe usunięcie produktu z oferty, kontakt ze sprzedawcami i prośbę o fizyczne zniszczenie zapasów, choć nazwy firmy nie ujawniono i nie opublikowano oficjalnego komunikatu.
Prezes AMA Queensland, dr Nick Yim, przypomniał w komentarzu dla ABC, że drobne cząstki, takie jak przyprawy, dym czy aerozole chemiczne, mogą u małych dzieci powodować ostre podrażnienie i uszkodzenia dróg oddechowych. W tym przypadku do płuc 14‑miesięcznego dziecka dostała się dodatkowo duża ilość drobnego proszku zawierającego metale. Wcześniejsze kontrowersje wokół metalicznych pudrów do tortów w innych krajach dotyczyły głównie stosowania produktów „decorative only” bezpośrednio na jadalnych elementach, co już wcześniej budziło zastrzeżenia inspekcji żywności.
W kolejnych tygodniach lekarze mają prowadzić obserwację Dustina, w tym badania obrazowe płuc i kontrolę funkcji narządów, zanim będzie można mówić o rokowaniu długoterminowym. Przypadek z Gold Coast może nasilić dyskusję o zasadach etykietowania i sprzedaży proszków dekoracyjnych oraz praktykach bezpieczeństwa w domowych i profesjonalnych pracowniach cukierniczych, w tym o konieczności trzymania podobnych produktów poza zasięgiem małych dzieci.
Co się stało z Dustinem po wdychaniu proszku do tortów – krok po kroku
1
Wypadek w domowym studiu
Dustin odgryza korek od pojemnika z metalicznym złotym proszkiem (lustre dust) i wciąga około łyżki stołowej proszku – częściowo do płuc, częściowo do przewodu pokarmowego.
2
Nagłe objawy oddechowe
Szybko pojawiają się kaszel, krztuszenie, „chrząkający” oddech, wiotkość i narastające trudności z oddychaniem; rodzice rozpoczynają pierwszą pomoc i wzywają pogotowie.
3
Transport i leczenie w szpitalu
Na OIOM w Queensland Children’s Hospital dziecko zostaje zaintubowane i poddane płukaniu płuc solą fizjologiczną; lekarze usuwają pastowatą masę z proszku i wydzieliny blokującą drogi oddechowe.
4
Identyfikacja toksycznych metali
Badanie laboratoryjne proszku wykazuje obecność związków miedzi i cynku; z powodu ryzyka toksyczności monitoruje się też nerki i wątrobę.
5
Stopniowa poprawa
Po kilku dniach w śpiączce farmakologicznej usunięto rurkę intubacyjną; Dustin oddycha samodzielnie z wysokoprzepływowym tlenem, a leki są redukowane, choć możliwe trwałe uszkodzenia płuc pozostają niewiadomą.
6
Konsekwencje systemowe
Przypadek wywołuje debatę o bezpieczeństwie i oznakowaniu proszków dekoracyjnych oraz o zasadach ich przechowywania w domowych i profesjonalnych pracowniach cukierniczych.
Na podstawie relacji mediów australijskich i brytyjskich z maja 2026 r.
Najczęstsze pytania
Czy proszki dekoracyjne do tortów (lustre dust) są ogólnie bezpieczne?▼
Wiele proszków typu lustre dust jest jadalnych i dopuszczonych do kontaktu z żywnością, ale część z nich to produkty wyłącznie dekoracyjne, zawierające m.in. związki metali (np. miedzi, cynku). Takie proszki mogą być oznaczane jako „non-toxic” lub „for decorative use only / for use on removable parts”, co nie oznacza, że są przeznaczone do jedzenia czy wdychania. Kluczowe jest sprawdzanie etykiety: produktu bez wyraźnego oznaczenia „edible” nie należy stosować na jadalnych elementach ani trzymać w zasięgu dzieci.
Dlaczego inhalacja takiego proszku była tak niebezpieczna dla Dustina?▼
Drobny metaliczny pył wniknął głęboko do dróg oddechowych i po połączeniu z wydzieliną zamienił się w pastę, która mechanicznie blokowała oskrzela i pęcherzyki płucne. Dodatkowo związki metali mogły działać toksycznie i drażniąco na tkankę płucną oraz inne narządy. U małych dzieci drogi oddechowe są bardzo wąskie, więc nawet niewielka ilość drobnych cząstek może szybko doprowadzić do ostrej niewydolności oddechowej.
Jakie mogą być długoterminowe skutki dla płuc dziecka po takim zdarzeniu?▼
Lekarze podkreślają, że przypadek jest bardzo rzadki i nie ma jeszcze danych o rokowaniu. Potencjalne ryzyka to przewlekłe zapalenie, bliznowacenie miąższu płuc, nadreaktywność oskrzeli (np. objawy zbliżone do astmy), nawracające infekcje lub trwałe ograniczenie pojemności płuc. Dlatego Dustin będzie wymagał długotrwałej obserwacji, badań obrazowych i kontroli funkcji oddechowej.
Na co powinni zwrócić uwagę rodzice i cukiernicy używający proszków dekoracyjnych?▼
Należy: 1) zawsze czytać etykiety i szukać jednoznacznego oznaczenia „edible” lub numerów barwników spożywczych; 2) unikać stosowania proszków „decorative only” bezpośrednio na jadalnych elementach; 3) przechowywać wszystkie chemikalia i dekoracje poza zasięgiem dzieci, najlepiej w zamykanych szafkach; 4) wybierać produkty od sprawdzonych dostawców, którzy podają pełny skład; 5) w przypadku wątpliwości co do bezpieczeństwa produktu — nie używać go przy żywności.
Co robić, jeśli dziecko połknęło lub wdychało proszek dekoracyjny albo inny drobny pył z kuchni?▼
Jeśli dziecko nagle zaczyna kaszleć, krztusić się, ma świszczący lub „chrząkający” oddech, staje się wiotkie lub sinieje, trzeba natychmiast wezwać pogotowie (112/999) i zastosować odpowiednie manewry pierwszej pomocy przy zadławieniu (dostosowane do wieku dziecka). Nie należy prowokować wymiotów ani podawać płynów „na siłę”. W szpitalu lekarze ocenią stan dróg oddechowych i podejmą decyzję o ewentualnych zabiegach, jak płukanie płuc czy bronchoskopia.
GIS wycofuje partię herbatki „na brzuszek” dla niemowląt z powodu toksycznych alkaloidów
Główny Inspektorat Sanitarny ogłosił pilne ostrzeżenie dotyczące herbatki „Herbatka fix na brzuszek dziecka” firmy Herbapol, przeznaczonej dla dzieci już po 1. miesiącu życia. Z obrotu wycofywana jest partia 010126 z terminem minimalnej trwałości do grudnia 2028 r., w której stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów pirolizydynowych. GIS zaleca, aby nie podawać produktu dzieciom, a zakupione opakowania zwrócić do sklepu lub wyrzucić.