Przegląd Prasy
|
Oferty Pracy
|
Video
|
Konferencje
|
Społeczność
|
Posty z X
|
Mapa Staży
|
Nauka
|
Szukam pracy

Sejm rozpatrzy wniosek PiS o wotum nieufności wobec minister zdrowia

1 godz. temu
2 min

Najważniejsze

  • Sejm RP rozpatrzy wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy w dniach 28-30 kwietnia 2026 r.
  • Wniosek został złożony przez klub parlamentarny PiS, który krytykuje ministerstwo za ograniczenie finansowania badań diagnostycznych.
  • Zarzucono minister zdrowia brak spójnego planu naprawczego oraz problemy finansowe NFZ, które sięgają 23 mld zł.
  • Opozycja podkreśla, że decyzje ministerstwa mogą prowadzić do wydłużenia kolejek do badań i pogorszenia bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów.
  • Wynik głosowania nad wotum nieufności może wpłynąć na przyszłość finansowania systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Sejm w dniach 28–30 kwietnia 2026 r. zajmie się wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, złożonym w związku z cięciami w finansowaniu ochrony zdrowia.

Źródło zdjęcia: unsplash.com - by Piotr Cierkosz
Źródło zdjęcia: unsplash.com - by Piotr Cierkosz
Komentarz redakcji

Podczas 56. posiedzenia Sejmu X kadencji posłowie rozpatrzą wniosek Prawa i Sprawiedliwości o odwołanie minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Inicjatorzy zarzucają szefowej resortu m.in. ograniczenie finansowania badań profilaktycznych, pogłębiającą się dziurę w budżecie NFZ oraz brak skutecznej reakcji na kryzys w systemie. Głosowanie nad wotum nieufności będzie jednym z kluczowych wydarzeń politycznych dla sektora zdrowia na przełomie kwietnia.

W dniach 28–30 kwietnia 2026 r. Sejm RP podczas 56. posiedzenia zajmie się wnioskiem o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Dokument złożył klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość, który wiąże żądanie odwołania szefowej resortu ze sposobem finansowania systemu ochrony zdrowia. Pod wnioskiem podpisało się 165 posłów. Zgodnie z harmonogramem prac 29 kwietnia o godz. 10.00 wniosek (druk nr 2450) rozpatrzy i zaopiniuje sejmowa Komisja Zdrowia, obradująca w sali im. Konstytucji 3 Maja. Uzasadnienie dokumentu przedstawi posłanka PiS Katarzyna Sójka, a opinię komisji poprzedzi debata plenarna przed ewentualnym głosowaniem na sali sejmowej. Wnioskodawcy zarzucają ministerstwu przede wszystkim ograniczenie finansowania badań profilaktycznych i diagnostycznych. Według przywoływanych przez nich danych środki na kolonoskopię i gastroskopię obniżono do 60 proc., a na diagnostykę obrazową – rezonans magnetyczny i tomografię komputerową – do 50 proc. Politycy PiS określają te decyzje jako działania, które mogą prowadzić do wydłużenia kolejek do badań i pogorszenia bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów. Kolejnym elementem uzasadnienia wniosku jest sytuacja finansowa Narodowego Funduszu Zdrowia. Według opozycji w budżecie Funduszu powstała dziura sięgająca 23 mld zł, co ma skutkować koniecznością szukania oszczędności w kontraktach z placówkami medycznymi. Posłowie PiS twierdzą, że minister zdrowia nie radzi sobie z narastającymi problemami finansowymi systemu i nie przedstawiła spójnego planu naprawczego. Krytyka dotyczy również zmian w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej i zasad rozliczania tzw. nadwykonań za badania diagnostyczne. Po korektach wprowadzonych przez NFZ finansowanie świadczeń ponad limit umów wynosi 60 proc. wartości w przypadku kolonoskopii i gastroskopii oraz 50 proc. w przypadku tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Opozycja określa to jako „drastyczne cięcia”, które mogą przełożyć się na ograniczenie dostępności badań. Narastająca krytyka ministerstwa zdrowia koncentruje się wokół dostępności świadczeń i stabilności finansowej NFZ. Minister Jolanta Sobierańska-Grenda odpowiada, że problemy budżetowe systemu mają charakter wieloletni i wynikają z kumulacji zobowiązań, a nie wyłącznie z decyzji obecnego kierownictwa. W swoich publicznych wypowiedziach podkreśla konieczność szerszej debaty o źródłach finansowania ochrony zdrowia oraz potrzebie dodatkowego wsparcia budżetowego dla Funduszu. Wynik głosowania nad wotum nieufności zdecyduje o tym, czy kierownictwo resortu zdrowia pozostanie bez zmian, czy dojdzie do rekonstrukcji rządu w jednym z kluczowych dla obywateli obszarów. Dla środowiska medycznego i pacjentów rozstrzygnięcia na sali sejmowej mogą w praktyce przesądzić o kierunku dalszych decyzji dotyczących finansowania profilaktyki, diagnostyki i kontraktów z placówkami na drugą połowę 2026 r.

Komentarze (0)

0/2000
Następny artykuł

Kruchy fundament reformy szpitalnictwa w Polsce

16 marca 2026
1 min
Komentarz redakcji

Nowe rozporządzenie dotyczące finansowania szpitali może wpłynąć na restrukturyzację systemu ochrony zdrowia w Polsce, ale istnieją obawy, że może prowadzić do niepożądanych nadużyć. Dyrektorzy szpitali mogą być zachęceni do likwidacji oddziałów bez zapewnienia alternatywnych rozwiązań, co wpłynie na jakość opieki medycznej.

Nowe rozporządzenie dotyczące finansowania szpitali w Polsce, które zakłada, że placówki likwidujące oddział otrzymają przez dwa lata połowę wcześniejszego kontraktu, może stać się kluczowym elementem przyszłej restrukturyzacji systemu ochrony zdrowia. Stawka tej regulacji jest wysoka, ponieważ niewłaściwe wdrożenie może mieć poważne konsekwencje dla efektywności i jakości świadczeń medycznych, na które już teraz składają się problemy finansowe oraz organizacyjne. Ministerstwo Zdrowia w przeszłości podejmowało próby racjonalizacji szpitalnictwa, m.in. przez redukcję liczby łóżek; jednak te działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Dlatego teraz zdecydowano się na bardziej bezpośredni bodziec finansowy, który ma skłonić szpitale do podejmowania samodzielnych decyzji o likwidacji niektórych oddziałów. Teoretycznie powinno to wspierać konsolidację i przeprofilowanie, ale bez jasno określonych wymagań może prowadzić do sytuacji, w której dyrektorzy wybiorą drogę najmniejszego oporu, likwidując oddziały w zamian za dodatkowe środki finansowe, nie oferując w zamian niczego nowego. Takie podejście budzi zrozumiałe obawy. Anna Gołębicka, ekonomistka i członek rady NFZ, ostrzega, że brak szczegółowych warunków w rozporządzeniu może skutkować nadużyciami. Istnieje ryzyko, że szpitale będą zamykać oddziały o niskim obłożeniu, podtrzymując strukturalne niedomagania systemu, a tym samym marnotrawiąc publiczne środki. Tymczasem nie podjęto jeszcze kroków, by dokładnie ustalić, które oddziały są rzeczywiście zbędne, co utrudnia ocenę potencjalnych korzyści płynących z likwidacji. Przyjęta strategia, mimo swoich zamierzeń, może zatem przynieść więcej szkody niż pożytku. Zamiast poprawy ryzykujemy dalsze pogorszenie dostępności i jakości świadczeń. Bez wdrożenia odpowiednich mechanizmów kontroli oraz nadzoru nowe rozporządzenie może jedynie pogłębić obecne problemy finansowe i organizacyjne, na które cierpi polski system zdrowia. Perspektywa na przyszłość wydaje się zatem jasna: konieczne jest nieustanne monitorowanie efektów wprowadzonego rozporządzenia oraz ewentualne korekty w jego implementacji. Rząd powinien zintensyfikować dialog z ekspertami i interesariuszami, aby stworzyć bardziej kompleksowy i zrównoważony system opieki zdrowotnej, który zaspokoi rosnące potrzeby społeczeństwa, zamiast prowadzić do jego dalszej destabilizacji.

Przejdź do źródła

mzdrowie.pl

Pierwsi napisali na ten temat

Komentarze (0)

0/2000
StartSzukaj