Rzecznik Praw Obywatelskich i NRL o zgłaszaniu przemocy seksualnej
Komentarz redakcji
Rzecznik Praw Obywatelskich i Naczelna Rada Lekarska pod koniec kwietnia zwrócili uwagę na niejednoznaczność przepisów dotyczących obowiązku zgłaszania gwałtu przez lekarzy. Kolizja tajemnicy lekarskiej z obowiązkiem zawiadomienia organów ścigania prowadzi do różnych praktyk w placówkach publicznych i prywatnych oraz naraża medyków na odpowiedzialność karną. Obie instytucje domagają się doprecyzowania prawa i ujednolicenia zasad postępowania.
Najważniejsze
•Rzecznik Praw Obywatelskich i Naczelna Rada Lekarska wskazują na niejasności w przepisach dotyczących zgłaszania przemocy seksualnej przez lekarzy w Polsce.
•Obecne regulacje mogą wpływać na bezpieczeństwo pacjentów oraz na decyzje lekarzy dotyczące ujawniania tajemnicy lekarskiej.
•Różnice w traktowaniu pacjentów w publicznych i prywatnych placówkach mogą zniechęcać ofiary przemocy seksualnej do szukania pomocy medycznej.
•RPO postulują wprowadzenie jednolitych wytycznych dla lekarzy oraz zmiany legislacyjne, które uporządkują relację między tajemnicą lekarską a obowiązkiem zgłoszenia przestępstwa.
•Naczelna Rada Lekarska planuje kontynuację prac nad tym zagadnieniem w nowej kadencji po Krajowym Zjeździe Lekarzy.
·
2 min
Najważniejsze
•Rzecznik Praw Obywatelskich i Naczelna Rada Lekarska wskazują na niejasności w przepisach dotyczących zgłaszania przemocy seksualnej przez lekarzy w Polsce.
•Obecne regulacje mogą wpływać na bezpieczeństwo pacjentów oraz na decyzje lekarzy dotyczące ujawniania tajemnicy lekarskiej.
•Różnice w traktowaniu pacjentów w publicznych i prywatnych placówkach mogą zniechęcać ofiary przemocy seksualnej do szukania pomocy medycznej.
•RPO postulują wprowadzenie jednolitych wytycznych dla lekarzy oraz zmiany legislacyjne, które uporządkują relację między tajemnicą lekarską a obowiązkiem zgłoszenia przestępstwa.
•Naczelna Rada Lekarska planuje kontynuację prac nad tym zagadnieniem w nowej kadencji po Krajowym Zjeździe Lekarzy.
RPO i Naczelna Rada Lekarska alarmują, że niejasne przepisy dotyczące zgłaszania przemocy seksualnej przez lekarzy zagrażają bezpieczeństwu pacjentów.
Źródło zdjęcia: unsplash.com - by Mika Baumeister
Rzecznik Praw Obywatelskich i Naczelna Rada Lekarska 28–29 kwietnia 2026 roku zwrócili uwagę na niejednoznaczność przepisów dotyczących zgłaszania przypadków przemocy seksualnej przez lekarzy w Polsce. Obie instytucje ostrzegają, że obecne regulacje mogą wpływać na bezpieczeństwo pacjentów i nie dają lekarzom pewności co do granic tajemnicy lekarskiej.
RPO wskazuje, że brak jasnych wytycznych dotyczących zawiadamiania o przestępstwie zgwałcenia prowadzi do rozbieżności w praktyce klinicznej. Pacjenci są inaczej traktowani w zależności od tego, czy trafiają do publicznego podmiotu leczniczego, czy do prywatnego gabinetu. W szpitalu publicznym obowiązek zgłoszenia podejrzenia przestępstwa ściganego z urzędu wynika z art. 304 § 2 k.p.k., natomiast w prywatnej praktyce lekarz ma jedynie tzw. społeczny obowiązek zawiadomienia, który nie uchyla tajemnicy lekarskiej.
Lekarze muszą godzić dwie kolidujące normy: obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej oraz obowiązek zawiadomienia organów ścigania o określonych przestępstwach. Za bezprawne ujawnienie tajemnicy grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności na podstawie art. 266 § 1 k.k. Z kolei za niezawiadomienie o przestępstwach wymienionych w art. 240 § 1 k.k., w tym m.in. o zgwałceniu zbiorowym czy zgwałceniu małoletniego poniżej 15. roku życia, lekarzowi grozi do 3 lat więzienia. Kierujący publiczną placówką ryzykuje dodatkowo odpowiedzialnością za niedopełnienie obowiązków służbowych.
Obowiązek zawiadomienia niezależnie od woli pacjenta dotyczy cięższych form przemocy seksualnej, takich jak zgwałcenie zbiorowe, kazirodcze, ze szczególnym okrucieństwem czy z wykorzystaniem bezradności lub choroby psychicznej ofiary. Inaczej jest w przypadku tzw. podstawowego typu zgwałcenia z art. 197 § 1 k.k., który w praktyce jest najczęstszy. Wówczas lekarz w prywatnym gabinecie nie ma ustawowego obowiązku zgłoszenia, natomiast w publicznej jednostce aktualizuje się obowiązek instytucji zawiadomienia policji lub prokuratury.
Rzecznik Praw Obywatelskich ocenia, że taki stan prawny może zniechęcać osoby po doświadczeniu przemocy seksualnej do szukania pomocy medycznej. Obawa przed automatycznym wszczęciem postępowania karnego może wpływać na decyzję pacjentów o zgłoszeniu się do lekarza oraz na zakres informacji ujawnianych podczas wizyty. RPO zwraca uwagę, że ma to konsekwencje dla diagnostyki, leczenia, dostępu do antykoncepcji awaryjnej i wsparcia psychologicznego.
Naczelna Rada Lekarska w odpowiedzi dla RPO potwierdza, że obecne przepisy są niespójne i niejednoznaczne. Samorząd lekarski podkreśla, że przerzucają one ciężar rozstrzygania kolizji norm prawa karnego na lekarza, nie zapewniając mu wystarczających gwarancji prawnych. NRL przypomina, że tajemnica lekarska jest prawem pacjenta i fundamentem relacji terapeutycznej, a jej ograniczenia powinny wynikać wyłącznie z ustaw i być interpretowane zawężająco.
W Polsce brakuje jednocześnie konkretnych danych liczbowych dotyczących skali przemocy seksualnej, co utrudnia ocenę praktycznych skutków obowiązujących regulacji. RPO postuluje doprecyzowanie przepisów oraz opracowanie jednolitych wytycznych dla lekarzy, tak aby zasady postępowania były takie same w sektorze publicznym i prywatnym.
Naczelna Rada Lekarska zapowiada kontynuację prac nad tym zagadnieniem w nowej kadencji, po Krajowym Zjeździe Lekarzy planowanym na drugą połowę maja 2026 roku. Rzecznik Praw Obywatelskich oczekuje zmian legislacyjnych, które uporządkują relację między tajemnicą lekarską a obowiązkiem zawiadomienia i w efekcie zwiększą bezpieczeństwo zarówno pacjentów, jak i lekarzy.
NRA apeluje o uchylenie ustawy o lekarzu sądowym. W 12 okręgach nie ma już żadnego
Naczelna Rada Adwokacka skierowała 12 maja 2026 r. do sejmowej Komisji do Spraw Petycji apel o uchylenie ustawy o lekarzu sądowym. Według danych NRA liczba tych specjalistów spadła do 184, a w 12 okręgach sądowych nie ma ani jednego. Zdaniem samorządu adwokackiego uniemożliwia to obywatelom uzyskanie zaświadczeń usprawiedliwiających nieobecność w sądzie, co narusza konstytucyjne prawo do sądu.