Członkowie władz Polskiego Komitetu Olimpijskiego, w tym wiceprezesi Adam Korol, Adam Konopka i Marian Kmita, 12 maja rozesłali do 106 członków PKOl wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia w sprawie odwołania prezesa Radosława Piesiewicza. To pierwsza formalna procedura jego odwołania od wybuchu afery sponsorskiej związanej z giełdą kryptowalut Zondacrypto.
Wniosek o Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie
Zgodnie z treścią pisma, cytowaną przez Eurosport/TVN24 i Polsat News, inicjatorzy powołują się na art. 32 statutu PKOl i domagają się zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia z jednym zasadniczym punktem: podjęciem uchwały o odwołaniu członka zarządu pełniącego funkcję prezesa. Porządek obrad ma być minimalistyczny i obejmuje jedynie otwarcie zgromadzenia, głosowanie nad odwołaniem prezesa oraz zamknięcie posiedzenia. Wniosek trafił do wszystkich uprawnionych podmiotów – związków sportowych, regionalnych rad olimpijskich i stowarzyszeń zrzeszonych w PKOl.
Aby wniosek był skuteczny, musi podpisać go co najmniej 2/3 ogólnej liczby członków komitetu, co przy 106 członkach oznacza wymóg uzyskania minimum 71 podpisów. Formularz wniosku przewiduje właśnie 71 miejsc na podpisy. Po zebraniu wymaganej liczby deklaracji zarząd PKOl ma głosować nad zwołaniem Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. Posiedzenie zarządu zaplanowano na 22 maja w Warszawie, a uchwała o zwołaniu zgromadzenia wymaga większości 2/3 głosów obecnych w 60‑osobowym gremium.
Według nieoficjalnych ustaleń WP SportoweFakty, w zarządzie Piesiewicz może liczyć obecnie na około 28 głosów. Przy progu 40 głosów „za”, wystarczających do przyjęcia uchwały, oznacza to, że 21 głosów przeciw lub wstrzymujących się pozwoliłoby zablokować zarówno zwołanie NWZ, jak i późniejszą próbę odwołania prezesa. Te szacunki nie zostały jednak potwierdzone w innych źródłach. Nie wiadomo także, ile podpisów pod wnioskiem z 12 maja faktycznie już zebrano; brak jest również aktualnego stanowiska Piesiewicza i oficjalnej uchwały zarządu PKOl wobec tej inicjatywy.
Podstawa statutowa i konsekwencje afery sponsorskiej
Inicjatorzy wniosku powołują się także na art. 19 ust. 3 statutu, który dopuszcza odwołanie członka zarządu w trakcie kadencji w razie niewywiązywania się z obowiązków, naruszenia statutu lub dobrego imienia PKOl. W uzasadnieniach formułowanych wcześniej przez związki sportowe pojawiają się zarzuty niszczenia wizerunku komitetu, naruszenia zaufania do polskich sportowców oraz szkód wizerunkowych dla systemu sportu i powiązanych z nim instytucji, w tym spółek Skarbu Państwa i Wojska Polskiego.
PKOl jako stowarzyszenie odpowiada za wystawianie reprezentacji na igrzyska, organizację misji olimpijskich oraz relacje z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i kluczowymi sponsorami „parasola olimpijskiego”. Spór o przywództwo narastał od wyboru Radosława Piesiewicza w 2023 roku, a jesienią 2024 roku część środowiska podpisała list wzywający go do ustąpienia. Obecny kryzys wiąże się z umową sponsorską z giełdą Zondacrypto z października 2025 roku, obejmującą m.in. prawa do nazwy Centrum Olimpijskiego i system nagród dla olimpijczyków wypłacanych w tokenach o wartości 1,38 mln zł.
Zondacrypto nie wywiązało się z części zobowiązań wobec PKOl i sportowców. Część zawodników nie zdążyła spieniężyć tokenów, a środki dla miejsc 4–8 zabezpieczył jeden ze sponsorów komitetu, podczas gdy medaliści nadal czekali na pełne wypłaty. 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo wobec Zondacrypto pod kątem oszustw znacznej wartości i prania pieniędzy; szkody śledczy szacują na co najmniej 350 mln zł, a liczba pokrzywdzonych sięga kilkuset osób. 24 kwietnia 52 federacje, po spotkaniu z ministrem sportu Jakubem Rutnickim, wezwały Piesiewicza do natychmiastowej dymisji, a 30 kwietnia z fasady Centrum Olimpijskiego zdjęto neon z logo Zondacrypto.
22 maja zarząd PKOl ma zdecydować, czy zwoła Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, co otworzyłoby drogę do głosowania nad odwołaniem prezesa przed końcem jego kadencji w 2027 roku. Jeśli wniosek nie uzyska wymaganej większości, konflikt we władzach komitetu może przenieść się na grunt sporów o interpretację statutu i dalsze relacje PKOl z Ministerstwem Sportu oraz głównymi sponsorami.