Najważniejsze
- •Restrykcyjne eliminowanie czekolady czy cytrusów z diety w walce z migreną jest zazwyczaj zbędne.
- •Ochota na czekoladę przed atakiem migreny to skutek (faza prodromalna), a nie przyczyna bólu.
- •Bezpieczna dawka kofeiny to 1-2 filiżanki dziennie (maks. 200 mg); jej nagłe odstawienie prowokuje bóle głowy.
- •Migrena dotyka 12-15% populacji globalnej i ok. 4 milionów Polaków, głównie kobiet.
Neurolog dr n. med. Ewa Czapińska-Ciepiela opublikowała zalecenia wskazujące, że eliminowanie z diety czekolady czy cytrusów w walce z migreną jest zbędne.
Neurolog dr n. med. Ewa Czapińska-Ciepiela opublikowała zalecenia dietetyczne wskazujące, że restrykcyjne eliminowanie z diety produktów takich jak czekolada czy cytrusy jest w walce z migreną zbędne. Kluczem do skutecznej terapii pozostają indywidualna obserwacja oraz regularność posiłków. Materiał powiązany jest z premierą książki autorki zatytułowanej „Migrena. Pokonaj cierpienie”. Specjalistka pracuje na co dzień w Centrum Leczenia Padaczki i Migreny w Krakowie.
Mechanizm bólu a codzienne nawyki
Ekspertka wyjaśnia mechanizm stojący za popularnymi przekonaniami o produktach wyzwalających ból. Ochota na czekoladę, która pojawia się przed atakiem, jest skutkiem, a nie przyczyną dolegliwości. Wynika ona bezpośrednio z zaburzeń pracy podwzgórza w fazie poprzedzającej ból. Z kolei bezpieczna dawka kofeiny w codziennej diecie to jedna lub dwie filiżanki dziennie, co odpowiada maksymalnie 200 mg tej substancji. Nagłe odstawienie kawy lub nieregularne jej spożywanie często prowokuje bóle głowy. Zalecany model profilaktyki metabolicznej zakłada spożywanie pięciu niewielkich, równomiernie rozłożonych posiłków dziennie oraz unikanie żywności wysokoprzetworzonej.
Skala problemu i wyzwania edukacyjne
Migrena dotyka od 12 do 15 procent globalnej populacji, co w Polsce oznacza blisko cztery miliony chorych, głównie kobiet. Schorzenie to stanowi jedną z głównych przyczyn niesprawności zawodowej oraz absencji w pracy. Szacuje się, że ponad połowa pacjentów bezskutecznie stosuje restrykcyjne diety eliminacyjne, oparte na niesprawdzonych mitach żywieniowych.
Publikacja nowych zaleceń ma związek z promocją książki autorki. Dla sektora medycznego oznacza to konieczność edukowania pacjentów w kierunku rezygnacji z radykalnych wyrzeczeń na rzecz medycyny opartej na dowodach naukowych, z uwzględnieniem takich czynników jak stres czy zaburzenia snu.



