WHO ogłosiła w niedzielę stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym po wybuchu Eboli w DRK i Ugandzie, spowodowanym szczepem Bundibugyo – bez szczepionki i leczenia.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła w niedzielę 17 maja 2026 roku stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym (PHEIC) w związku z wybuchem Eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie. Ognisko wywołuje rzadki szczep Bundibugyo, dla którego nie ma zatwierdzonych szczepionek ani terapii przeciwwirusowych.
Główne ognisko znajduje się w prowincji Ituri we wschodniej DRK – regionie górniczym i strefie aktywnego konfliktu zbrojnego, gdzie przesiedlono ponad 1,5 miliona osób. WHO potwierdziło osiem przypadków laboratoryjnie, a Africa CDC zgłasza 336 podejrzanych i 88 zgonów (stan na 16 maja). Rozbieżność wynika z różnych metod raportowania: WHO podaje dane po weryfikacji laboratoryjnej, Africa CDC – surowe zgłoszenia terenowe.
Dwa przypadki potwierdzono w Kampali w Ugandzie – oba u osób przybyłych z DRK, jeden zakończył się zgonem. Kolejny przypadek odnotowano w Kinszasie, liczącej ponad 15 milionów mieszkańców. Z doniesień niepotwierdzonych laboratoryjnie wynika, że z objawami sugerującymi Ebolę zmarło co najmniej czworo pracowników służby zdrowia.
WHO uwolniło 500 tysięcy dolarów na walkę z epidemią, Africa CDC – 2 miliony dolarów, co według tej drugiej organizacji stanowi ułamek potrzebnych środków. WHO nie zaleca zamykania granic ani ograniczania podróży i handlu, apeluje jednak o wzmożony nadzór i izolację potwierdzonych przypadków.
To dopiero trzecie w historii ognisko szczepu Bundibugyo. Poprzednie – w Ugandzie w latach 2007–2008 (149 przypadków, 37 zgonów) i w DRK w 2012 roku (57 przypadków, 29 zgonów) – były znacznie mniejsze. Obecna epidemia w ciągu dwóch dni osiągnęła skalę większą niż obie poprzednie łącznie.
Prowincja Ituri jest strefą konfliktu zbrojnego – ataki na personel medyczny i stałe przesiedlenia ludności utrudniają izolację pacjentów i bezpieczne pochówki. Uganda dysponuje jednym referencyjnym szpitalem chorób zakaźnych w Entebbe, a Sudan Południowy nie ma laboratoriów zdolnych testować Ebolę. Ryzyko przeciążenia systemów opieki zdrowotnej sąsiadów jest realne.
Brak zatwierdzonej szczepionki dla szczepu Bundibugyo oznacza, że walka z epidemią będzie opierać się wyłącznie na izolacji pacjentów, śledzeniu kontaktów i leczeniu objawowym. Kluczowa będzie logistyka w strefie konfliktu. Skuteczność ogłoszonego stanu zagrożenia pozostaje niepewna – precedens mpox z 2024 roku pokazał, że międzynarodowa deklaracja nie przyspieszyła dystrybucji testów i szczepionek do najbardziej potrzebujących regionów.
