Przegląd Prasy
|
Oferty Pracy
|
Video
|
Konferencje
|
Społeczność
|
Posty z X
|
Mapa Staży
|
Nauka
|
Szukam pracy

USA łagodzą federalną klasyfikację marihuany. Historyczna zmiana dla rynku medycznego

4 godz. temu
2 min

Najważniejsze

  • Departament Sprawiedliwości USA ogłosił przeklasyfikowanie marihuany do kategorii III, co oznacza odejście od dotychczasowego traktowania jej na równi z heroiną i LSD.
  • Zmiana klasyfikacji ma na celu ułatwienie badań nad bezpieczeństwem i skutecznością marihuany oraz poprawę dostępu do terapii dla pacjentów.
  • Kategoria III obejmuje substancje uznawane za mniej niebezpieczne, co może obniżyć bariery regulacyjne dla badań klinicznych i ułatwić dostęp do finansowania dla firm konopnych.
  • Wartość legalnej sprzedaży marihuany w USA ma przekroczyć 47 miliardów dolarów w 2026 roku, co wskazuje na dynamiczny rozwój rynku konopnego.
  • Decyzja Departamentu wpisuje się w szerszy proces liberalizacji przepisów dotyczących marihuany, który zyskuje poparcie społeczne.

USA przeklasyfikują marihuanę do kategorii III substancji o niższym potencjale nadużywania, co Departament Sprawiedliwości ogłosił 23 kwietnia 2026 roku.

Źródło zdjęcia: unsplash.com - by History in HD
Źródło zdjęcia: unsplash.com - by History in HD
Departament Sprawiedliwości USA ogłosił 23 kwietnia 2026 roku, że marihuana zostanie przeklasyfikowana do kategorii III substancji o niskim lub umiarkowanym potencjale nadużywania. Oznacza to odejście od dotychczasowego traktowania jej na równi z heroiną i LSD. Resort zapowiedział formalne publiczne wysłuchanie w sprawie pełnej reklasyfikacji na 29 czerwca 2026 r. Zarządzenie podpisane przez p.o. prokuratora generalnego Todda Blanche’a obejmuje natychmiastowe przeniesienie do kategorii III produktów z marihuany zatwierdzonych przez Agencję Żywności i Leków (FDA) oraz preparatów sprzedawanych na podstawie stanowych licencji medycznych. Jednocześnie Departament uruchomił przyspieszoną procedurę administracyjną, która ma doprowadzić do przesunięcia całej marihuany z kategorii I do III. Blanche stwierdził w oświadczeniu, że zmiana umożliwi „bardziej ukierunkowane i rygorystyczne badania nad bezpieczeństwem i skutecznością marihuany”, co ma przełożyć się na lepszą opiekę nad pacjentami i bardziej wiarygodne informacje dla lekarzy. Kategoria III obejmuje substancje uznawane za mniej niebezpieczne, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną czy sterydy anaboliczne. Przeniesienie marihuany do tej grupy ma obniżyć bariery regulacyjne dla badań klinicznych, a także zmniejszyć obciążenia podatkowe i ułatwić dostęp do finansowania dla firm działających w sektorze konopnym. Rynek zareagował na informację wzrostem kursów giełdowych: notowania spółek konopnych w USA zwyżkowały w pierwszej reakcji o 6–13 proc., zanim część zysków została skorygowana. Według prognoz firmy badawczej BDSA wartość legalnej sprzedaży marihuany w USA ma przekroczyć 47 miliardów dolarów w 2026 roku. Marihuana medyczna jest dopuszczona w 40 stanach, Dystrykcie Kolumbii i trzech terytoriach, a użycie rekreacyjne – w 24 stanach. Jedynie dwa stany całkowicie zakazują jej stosowania. Na poziomie federalnym substancja pozostaje formalnie nielegalna, a obecna zmiana klasyfikacji nie wpływa bezpośrednio na wyroki osób skazanych za przestępstwa związane z posiadaniem konopi. Decyzja Departamentu wpisuje się w szerszy proces rozpoczęty jeszcze za administracji Joe Bidena, która w 2024 r. zainicjowała przegląd klasyfikacji marihuany. Kolejny impuls nadało rozporządzenie wykonawcze podpisane 18 grudnia 2025 r. przez prezydenta Donalda Trumpa, nakazujące jak najszybsze przeniesienie marihuany do niższej kategorii. Zmiana odzwierciedla także rosnące poparcie społeczne: według sondażu Economist/YouGov z tego roku 53 proc. dorosłych Amerykanów opowiada się za legalizacją marihuany. Przeklasyfikowanie nie wejdzie w życie od razu. Po publikacji federalnych przepisów przewidziano okres na zgłaszanie uwag i potencjalne odwołania, co może wydłużyć proces o miesiące lub lata. Dla sektora medycznego i rynku konopnego oznacza to jednak formalne otwarcie drogi do szerszych badań klinicznych, nowych terapii oraz stabilniejszych ram regulacyjnych, których kształt doprecyzują dalsze decyzje po czerwcowym wysłuchaniu.

Przeklasyfikowanie marihuany w USA

1
Ogłoszenie zmiany przez Departament Sprawiedliwości
2
Publiczne wysłuchanie w sprawie reklasyfikacji
3
Przeniesienie produktów z marihuany do kategorii III
4
Oczekiwany wzrost wartości rynku do 47 miliardów dolarów

Źródło: Departament Sprawiedliwości USA

Słownik pojęć

Kategoria III
Klasyfikacja substancji uznawanych za mniej niebezpieczne, w tym ketamina i paracetamol z kodeiną.
FDA
Agencja Żywności i Leków, odpowiedzialna za regulację produktów medycznych w USA.
Reklasyfikacja
Proces zmiany klasyfikacji substancji kontrolowanej w celu dostosowania jej do aktualnych standardów medycznych i społecznych.
Marihuana medyczna
Marihuana stosowana w celach leczniczych, legalna w wielu stanach USA.
Badania kliniczne
Badania mające na celu ocenę skuteczności i bezpieczeństwa nowych terapii.

Komentarze (0)

0/2000
Następny artykuł

Nowa lista refundacyjna: głośne terapie onkologiczne, ciche podwyżki w aptekach

3 tygodnie temu
2 min
Komentarz redakcji

Kwietniowa lista refundacyjna to z jednej strony realna ulga dla części ciężko chorych pacjentów – zwłaszcza onkologicznych – z drugiej zaś cichy rachunek do zapłacenia w aptekach przez setki tysięcy osób z chorobami przewlekłymi. Państwo ogłasza sukces nowych terapii, ale równolegle podnosi dopłaty do 380 leków i wycofuje z refundacji 48 pozycji, licząc, że w gąszczu nazw mało kto to zauważy.

@Puls_Medycyny

Kwietniowa lista refundacyjna - @MZ_GOV_PL podało, jakie nowe terapie będą finansowane. @NIO_PIB @GlosPacjenta @POLGRP1 @onkoOFO @OnkoCafe

Źródło zdjęcia: iStock/Getty Images
Źródło zdjęcia: iStock/Getty Images
Stawką zmian, które wchodzą w życie 1 kwietnia, jest bardzo prosta rzecz: kto faktycznie dostanie realną pomoc od państwa w chorobie, a kto za leczenie po prostu dopłaci więcej z własnej kieszeni. Nowa lista refundacyjna wygląda na pierwszy rzut oka imponująco – 16 nowych terapii, z czego aż 14 onkologicznych, sześć ukierunkowanych na choroby rzadkie, do tego pierwsze generyki głośnych leków, jak apiksaban czy dapagliflozyna. Ministerstwo potrafi to sprzedać jako krok w stronę „nowoczesnej onkologii” i „bezpieczeństwa lekowego”. Problem w tym, że ten obraz jest tylko jedną stroną medalu. W tle, w tych mniej medialnych tabelkach, widać drugą: 380 leków z wyższą dopłatą pacjenta, 48 produktów wypadających z refundacji, duże wahania cen detalicznych. Empagliflozyna – stosowana powszechnie w cukrzycy typu 2 – drożeje dla pacjentów o ponad 100 zł na opakowaniu. Dla kogoś z wysokim dochodem to dyskomfort, dla emeryta na dwóch, trzech lekach tego typu to już powód, żeby zacząć dawkować „po swojemu” albo z czegoś zrezygnować. Tak samo z apiksabanem: z jednej strony na listę wchodzi pierwszy refundowany odpowiednik, co ministerstwo przedstawia jako sukces polityki generycznej. Z drugiej – część wskazań dla tej substancji wypada z refundacji lub zostaje przesunięta do odpłatności 30 proc., a nowego wskazania nie ma na liście bezpłatnych leków 65+. Formalnie mamy więc „tańszy lek”, praktycznie – dla części pacjentów rachunek w aptece rośnie. To klasyczny przykład, jak techniczna zmiana w tabeli potrafi rozmijać się z doświadczeniem realnego człowieka przy okienku. Rząd chwali się też kontynuacją 243 drogich terapii – i słusznie, bo dla osób na CAR‑T, migalastacie czy nowoczesnych biologicznych lekach reumatologicznych przerwa w finansowaniu oznaczałaby dramat. Warto jednak pamiętać, że przedłużenie refundacji stało się dziś politycznym narzędziem. Co kwartał pacjenci i lekarze muszą śledzić, czy ich terapia przypadkiem nie wypadnie z łaski resortu, jak stało się choćby z lekiem na chorobę Cushinga. Obietnica, że NFZ „jakoś zabezpieczy” kontynuację, brzmi dobrze w komunikacie prasowym, gorzej, kiedy trzeba załatwić to w praktyce. Nowy trend, którym chwali się ministerstwo – większe otwieranie się na pierwsze odpowiedniki drogich leków – ma sens systemowo i może w dłuższym okresie obniżać wydatki. Jednocześnie widać jednak, że oszczędności z jednej strony listy finansują gesty z drugiej. Dla opinii publicznej widoczne są immunoterapie w raku płuca i terapia CAR‑T, bo to brzmi nowocześnie i spektakularnie. Niewidoczne są małe podwyżki dopłat do leków przeciwbólowych w onkologii czy preparatów stosowanych w profilaktyce udarów. Z tej kwietniowej listy wyłania się więc mniej efektowny, ale ważniejszy obraz: system, który zamiast dawać pacjentom stabilność, co trzy miesiące przestawia im finansowe meble w domu. Z perspektywy państwa to ruchy w Excelu, z perspektywy chorego – bardzo konkretne decyzje przy kasie w aptece. Jeśli polityka refundacyjna nadal będzie mieszać wysokospecjalistyczne sukcesy z cichym przerzucaniem kosztów na chorych przewlekle, dyskusja o „bezpieczeństwie lekowym” pozostanie głównie językiem prezentacji, a nie doświadczeniem pacjentów.

Kluczowe liczby nowej listy refundacyjnej

16
Nowe terapie (łącznie)
14
Onkologiczne
380
Leków z wyższą dopłatą
368
Leków z niższą dopłatą
48
Produktów usuniętych
243
Kontynuacji refundacji

Dane z obwieszczenia Ministra Zdrowia 17 marca 2026

Podsumowanie zmian na liście refundacyjnej od 1 kwietnia 2026 r.

KategoriaLiczba
Terapie nowe ogółem16
– w tym onkologiczne14
– nienowotworowe2
– dedykowane chorobom rzadkim6
Refundowane generyki2 (apiksaban, dapagliflozyna)
Kontynuacje refundacji243
Leki z wyższą dopłatą pacjenta380
Leki z niższą dopłatą pacjenta368
Produkty usunięte z refundacji48

Korzyści vs Koszty zmian na liście refundacyjnej

Nowe terapie onkologiczne i generyki
+Zwiększony dostęp do innowacyjnych leków dla pacjentów onkologicznych
+Wejście pierwszych refundowanych odpowiedników leków oryginalnych (apiksaban, dapagliflozyna)
+Możliwość obniżenia wydatków systemowych w dłuższej perspektywie
Część wskazań może być ograniczona lub przesunięta do wyższej odpłatności
Nowe terapie dostępne głównie w programach lekowych, co wiąże się z dodatkowymi wymogami
Grupa beneficjentów generyków wąska – nie wszyscy pacjenci skorzystają
Podwyżki dopłat i usunięcia z refundacji
+Zmniejszenie wydatków państwa na refundację
+Skierowanie oszczędności na kosztowne terapie onkologiczne
Wzrost kosztów dla pacjentów (380 leków z wyższą dopłatą)
Ryzyko odstawienia leku lub dawkowania „po swojemu”
48 produktów całkowicie usuniętych z listy refundacyjnej
Kontynuacja refundacji kosztownych terapii
+Zapewnienie ciągłości leczenia dla pacjentów korzystających z CAR-T i innych nowoczesnych leków
+Uniknięcie przerw w terapii, co jest krytyczne dla zdrowia pacjentów
Każda decyzja wymaga ponownej oceny co kwartał, co wprowadza niepewność
Brak automatyzmu przedłużania – pacjenci i lekarze muszą monitorować kolejne obwieszczenia

Komentarze (0)

0/2000
StartSzukaj