
W poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, które zaleca zmianę kalendarza szczepień dzieci w USA. Dokument proponuje rozdzielenie szczepionki MMR przeciw odrze, śwince i różyczce na trzy osobne szczepienia oraz obniżenie liczby szczepień zalecanych wszystkim dzieciom z 18 do 11.
Według informacji przekazanych przez Biały Dom pozostałe szczepienia miałyby być objęte tzw. shared clinical decision-making, czyli decyzją podejmowaną wspólnie przez rodzica i lekarza. Trump powiedział też podczas wystąpienia w Gabinecie Owalnym, że niemowlęta powinny otrzymywać szczepienia w kilku oddzielnych wizytach. Nie doprecyzował jednak, czy chodzi o wszystkie preparaty, czy tylko wybrane.
Rozporządzenie nie wprowadza natychmiastowego zakazu dostępu do szczepionek. MMR w obecnej, skojarzonej formie pozostaje standardem w USA i nie ma w kraju zatwierdzonych oddzielnych wersji szczepionek przeciw odrze, śwince i różyczce. Trumpa wspierał w tym przekazie sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr., który od miesięcy forsuje przegląd federalnych zaleceń dotyczących szczepień dzieci.
Administracja argumentuje, że zmiany mają dać rodzicom większy wybór. Eksperci zdrowia publicznego ostrzegają jednak, że rozdzielanie szczepień może zwiększyć liczbę wizyt i ryzyko, że dziecko nie wróci na kolejne podanie, a tym samym pozostanie dłużej bez ochrony przed chorobami zakaźnymi. W przypadku MMR rozbicie jednej szczepionki na trzy zastrzyki oznaczałoby także więcej wkłuć i więcej terminów w gabinecie lekarza.
Trump połączył decyzję ze swoimi wcześniejszymi sugestiami dotyczącymi autyzmu. Powtórzył, że chce najlepszych na świecie zaleceń szczepień, a jednocześnie sugerował związek między szczepieniami a rosnącą liczbą rozpoznań autyzmu. Taki związek nie ma potwierdzenia w badaniach naukowych.
Kontekst decyzji jest szerszy. W USA program szczepień dzieci tworzą instytucje federalne, ale stany zachowują prawo do nakładania obowiązku szczepień w szkołach. Biały Dom zapowiedział, że będzie zachęcał stany do dostosowania przepisów do nowych rekomendacji administracji. Sprawa pojawia się też w czasie, gdy w kraju trwa epidemia odry, a nowe szkolne semestry zaczynają się w wielu miejscach w całych Stanach Zjednoczonych.
W praktyce rozporządzenie może zwiększyć presję na stanowe komisje i szkoły, by zmieniły lokalne zasady szczepień. Ostateczny wpływ zależeć będzie jednak od działań stanów, sądów i organów zdrowia publicznego.