Najważniejsze
- •Francuscy farmaceuci protestowali 30 maja 2024 r. przeciw pogarszającej się rentowności aptek i ryzyku deregulacji rynku.
- •Spór dotyczy nie tylko własności aptek, ale też tego, czy model rynku ma wspierać opiekę farmaceutyczną, czy sprzedaż.
- •We Francji od lat obowiązuje restrykcyjny model, w którym apteki mają pozostawać pod kontrolą farmaceutów, co ogranicza rozwój dużych sieci.
- •Polskie regulacje „Apteki dla aptekarza” są zbliżone w założeniach, ale mniej konsekwentne w praktyce, bo dotyczą głównie nowych zezwoleń.
- •Debata o finansowaniu i stabilności ekonomicznej aptek może w przyszłości wrócić także w Polsce.
30 maja 2024 r. farmaceuci we Francji protestowali w całym kraju przeciwko problemom finansowym aptek i ryzyku deregulacji rynku.

30 maja 2024 r. francuscy farmaceuci przeprowadzili ogólnokrajowy protest przeciw pogarszającej się sytuacji finansowej aptek i obawom przed deregulacją rynku. Środowisko aptekarskie sprzeciwiało się zmianom, które mogłyby osłabić model oparty na niezależności zawodowej farmaceuty.
Organizacje zawodowe wskazywały, że głównym problemem jest spadek rentowności aptek oraz sposób ich finansowania. Protestujący zwracali uwagę, że zagrożeniem nie jest sama konkurencja, lecz przesunięcie ciężaru rynku z opieki farmaceutycznej w stronę sprzedaży. Nie podano oficjalnych danych o liczbie uczestników protestu.
Francuski model aptekarski od lat opiera się na założeniu, że właścicielem apteki może być farmaceuta wykonujący zawód albo spółka kontrolowana przez farmaceutów. Przepisy mają ograniczać wpływ inwestorów spoza zawodu i chronić niezależność decyzji zawodowych. W praktyce oznacza to także silne ograniczenia dla budowy dużych sieci własnościowych. We Francji apteka jest traktowana przede wszystkim jako część systemu ochrony zdrowia, a nie wyłącznie jako przedsiębiorstwo.
W Polsce rozwiązania są podobne w założeniach, ale inne w praktyce. Po wejściu w życie przepisów znanych jako „Apteka dla aptekarza” w 2017 r. możliwość uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej ograniczono głównie do farmaceutów i spółek tworzonych przez farmaceutów. Wprowadzono też limity antykoncentracyjne: jeden podmiot może prowadzić maksymalnie cztery apteki i nie może przekroczyć 1 proc. aptek w danym województwie. Zmiany nie objęły jednak wszystkich placówek w takim samym stopniu jak we Francji.
Kluczowa różnica polega na tym, że francuskie zasady obowiązują konsekwentnie od dekad i dotyczą całego rynku. W Polsce ograniczenia dotyczą przede wszystkim nowych zezwoleń, a apteki działające przed 2017 r. mogły pozostać w sieciach i strukturach, w których farmaceuta nie jest właścicielem. Dlatego polski rynek nadal łączy niezależne apteki z dużym segmentem sieciowym, którego we Francji w tej skali nie ma.
Francuski protest pokazał, że spór o model apteki nie dotyczy wyłącznie własności, ale także sposobu finansowania działalności. Dla Polski oznacza to, że dyskusja o regulacjach może w praktyce wrócić do pytania o stabilność ekonomiczną aptek i rolę farmaceuty w ochronie zdrowia. Jeśli problemy finansowe będą narastać, presja na korekty przepisów może pojawić się także na polskim rynku.

Farmaceuci w kryzysie: gotowi na presję, ale wciąż bez systemowego wsparcia szkoleniowego
Słownik pojęć
- deregulacja rynku
- Ograniczenie lub zniesienie przepisów regulujących działalność rynku, np. własność i zasady działania aptek.
- niezależność zawodowa farmaceuty
- Możliwość podejmowania decyzji zawodowych bez dominującego wpływu inwestorów lub podmiotów spoza zawodu.
- model apteki
- Zestaw zasad określających, kto może posiadać aptekę, jak może być finansowana i jakie pełni funkcje w systemie ochrony zdrowia.
- limity antykoncentracyjne
- Przepisy ograniczające skalę ekspansji jednego podmiotu, np. liczbę aptek lub udział w rynku.
- zezwolenie na prowadzenie apteki
- Oficjalna zgoda administracyjna niezbędna do legalnego uruchomienia i prowadzenia apteki ogólnodostępnej.
