Najważniejsze
- •Art. 12 KEL to pionierski przepis: Polska jako jeden z pierwszych krajów uregulowała użycie AI w medycynie na poziomie kodeksu etycznego — lekarz musi informować pacjenta o algorytmie i uzyskać jego zgodę.
- •Terapia daremna zamiast terapii uporczywej wywołała polityczną burzę: poseł Fritz nazwał ją „eutanazją par excellence”, PTAiIT i Porozumienie Rezydentów odpowiedziały ostrymi oświadczeniami.
- •Reklama i social media: nowy art. 71 dopuszcza „informację o usługach”, ale granica z reklamą nadal nieostra — orzecznictwo sądów lekarskich dopiero się buduje.
- •Klauzula sumienia wciąż nierozwiązana: art. 7 KEL a wyrok TK z 2015 roku stoją w sprzeczności od dekady, nowe rozporządzenie MZ komplikuje sytuację zamiast ją upraszczać.
- •Brak regulacji współpracy interdyscyplinarnej — KEL milczy o relacjach etycznych między lekarzami, pielęgniarkami, farmaceutami i fizjoterapeutami.
- •Głos pacjenta strukturalnie nieobecny — żaden przepis nowego KEL nie daje pacjentowi realnego wpływu na tworzenie, interpretację lub egzekwowanie norm kodeksu.
Gdy w maju 2024 roku delegaci Krajowego Zjazdu uchwalali nowy KEL, prezes NRL mówił o „historycznym momencie”. Wiceprezes nazywał go „biblą lekarską przepisaną od nowa”. Półtora roku później wiadomo już, które obietnice dotrzymano — i które rozbiły się o ścianę polityki, prawniczej niejasności albo zwykłej rzeczywistości szpitalnego oddziału.
Było w tym coś trochę sportowego. W maju 2024 roku, na sali Nadzwyczajnego XVI Krajowego Zjazdu Lekarzy w Łodzi, dziewięćdziesiąt procent delegatów głosowało za nowym Kodeksem Etyki Lekarskiej. Niemal jednogłośnie. Prezes NRL Łukasz Jankowski mówił o „święcie samorządowej demokracji” [1]. Wiceprezes Klaudiusz Komor — o kodeksie „przepisanym praktycznie od nowa” [2].
1 stycznia 2025 roku reforma weszła w życie. SMS od Naczelnej Izby Lekarskiej trafił na telefony dziesiątek tysięcy lekarzy i lekarzy dentystów w całym kraju [3].
Minęło od tamtej pory półtora roku. I jest tak, jak to zwykle bywa z reformami: część obietnic dotrzymano, część okazała się trudniejsza niż wyglądała na sali zjazdowej, a jeden przepis — zamiast klarować — wywołał awanturę z trybuny sejmowej.
Czym jest KEL i dlaczego w ogóle istnieje
Zanim przejdziemy do rozliczenia, warto przypomnieć co to w ogóle za dokument — bo sporo lekarzy i pacjentów ma o nim mglistą wiedzę.
Kodeks Etyki Lekarskiej to nie ustawa. Nie uchwala go Sejm. To dokument samorządu lekarskiego — uchwała Krajowego Zjazdu Lekarzy. Jego historia w Polsce zaczyna się w grudniu 1991 roku, gdy II Nadzwyczajny Krajowy Zjazd w Bielsku-Białej przyjął go po raz pierwszy. Przez ponad trzy dekady zmieniano go zaledwie dwa razy — w 1993 i 2003 roku [4]. Reforma z 2024 roku była więc rzeczywiście przełomowa chronologicznie.
Prawnie KEL nie jest źródłem „prawa powszechnie obowiązującego” w rozumieniu Konstytucji. Ale to nie znaczy, że można go ignorować. Art. 4 ustawy o zawodach lekarza nakazuje wykonywanie zawodu „zgodnie z zasadami etyki zawodowej”. Art. 53 ustawy o izbach lekarskich czyni z naruszenia zasad etyki samodzielną podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej [5]. Efekt: za złamanie KEL — nawet bez naruszenia żadnej ustawy — lekarz może stanąć przed sądem lekarskim, a w skrajnym przypadku stracić prawo do wykonywania zawodu.
Sądy lekarskie orzekają regularnie. W 2022 roku Naczelny Sąd Lekarski rozpoznał sprawy stu osiemdziesięciu pięciu lekarzy. Sześciu zawieszono. Od 1989 roku dożywotniego pozbawienia prawa wykonywania zawodu było osiemnaście przypadków [6]. To ostrze używane rzadko — ale ostre.
Obietnica pierwsza: nowoczesność i jasność. Wynik: częściowo
Zanim powiemy co poszło nie tak, uczciwie: część rzeczy poszła dobrze.
Sztuczna inteligencja — nowy art. 12 KEL — to autentyczny powód do dumy. Polska jest jednym z pierwszych krajów na świecie, który uregulował użycie AI w praktyce lekarskiej na poziomie kodeksu etycznego. Przepis jest konkretny: lekarz musi poinformować pacjenta o użyciu algorytmu, uzyskać jego świadomą zgodę, korzystać wyłącznie z certyfikowanych narzędzi, a ostateczna decyzja zawsze należy do lekarza [7].
Komisja Etyki NRL opublikowała na początku 2025 roku komentarz do tego artykułu. Jak ocenił Rynek Zdrowia w październiku 2025 roku, podejście samorządu okazało się „stosunkowo konserwatywne” [8] — ale w obszarze, gdzie europejskie prawo dopiero się kształtuje (unijny AI Act wszedł w pełni w życie w sierpniu 2025 roku), to może być zaleta, nie wada.
W praktyce jednak pojawił się paradoks, którego nikt głośno nie nazwał: co właściwie oznacza „świadoma zgoda na użycie AI”, gdy algorytm jest wbudowany w aparat do EKG albo w oprogramowanie radiologa? Gdzie kończy się narzędzie diagnostyczne, a gdzie zaczyna sztuczna inteligencja wymagająca osobnej zgody? Odpowiedzi nie ma ani w KEL, ani w komentarzu Komisji Etyki. Pierwszych orzeczeń sądów lekarskich w tej sprawie jeszcze nie ma — ale pojawią się.
Teleporada — nowy art. 9 — to kolejna zmiana na lepsze, choć z asteryskiem. Stary KEL wymagał „uprzedniego zbadania pacjenta”. Nowy mówi o „ocenie stanu zdrowia” — co otwiera drogę do konsultacji zdalnych w szerszym zakresie [9]. Receptomaty — platformy wystawiające recepty i zwolnienia bez realnego kontaktu z lekarzem — wciąż są w szarej strefie. Dr de Rosier mówił wprost przy okazji prezentacji nowego KEL, że „komunikacja asynchroniczna”, czyli wypełnianie ankiety przez pacjenta i późniejsza ocena przez lekarza bez rozmowy w czasie rzeczywistym, nie spełnia standardów wywiadu medycznego [10]. Pierwsze wyroki sądów lekarskich wobec lekarzy z receptomatów padły jeszcze w 2023–2024 roku — przed wejściem nowego KEL. Reforma porządkuje grunt, ale nie likwiduje problemu.
Reklama i media społecznościowe — tu obietnica klarowania okazała się mrzonką. Stary art. 63 zakazywał „wszelkiego reklamowania się”. Nowy art. 71 dopuszcza „informację o oferowanych usługach” zgodną z zasadami etyki [11]. Brzmi prosto. W praktyce: prawnicy i samorząd do dziś spierają się, czym różni się „informacja” od „reklamy”. Radca prawny Bartosz Pawelczyk w Biuletynie Wielkopolskiej Izby Lekarskiej wskazuje, że nowy KEL nie definiuje reklamy i porównuje tę sytuację do dyskusji, jaką środowisko radców prawnych prowadziło przez lata po własnej reformie zakazu reklamy w 2007 roku — i którą ostatecznie rozstrzygnęło dopiero orzecznictwo [12]. Adwokat Oskar Luty wskazuje wprost na lukę: stary kodeks zabraniał lekarzom używania nazwiska i wizerunku w celach komercyjnych — nowy art. 71 tego zakazu już nie zawiera. Żaden przepis etyczny nie zabrania wprost lekarzowi angażowania się w reklamę towarów [13].
Linia orzecznicza jest w budowie. Ostrożni lekarze czekają na pierwsze wyroki.
Obietnica druga: koniec z archaizmem. Wynik: w połowie
Przez dwa lata prac nad nowelizacją KEL Komisja Etyki NRL regularnie publikowała omówienia poszczególnych artykułów i zachęcała do zgłaszania uwag. Zgłoszono ponad pięćdziesiąt poprawek [1]. To była autentyczna debata.
Efekt jest widoczny — nowy KEL jest lepiej napisany, spójniejszy terminologicznie, mniej archaiczny w stylu. Zmiana „chorego” na „pacjenta”, „reanimacji” na „resuscytację”, „powinien” na „ma obowiązek” to nie kosmetyka — to sygnał, że dokument zna różnicę między życzeniem a normą [7].
Prof. Jakub Pawlikowski, który opublikował w sierpniowym numerze „Medycyny Praktycznej” 2025 roku pełny akademicki komentarz do nowego KEL, ocenił reformę z uznaniem, ale nie bez zastrzeżeń. Wymienił m.in. niekonsekwencję terminologiczną — słowo „chory” wciąż pojawia się w kilku artykułach, których nie poprawiono do końca [14]. Drobnostka, ale symptomatyczna.
Poważniejsza luka: brak regulacji współpracy interdyscyplinarnej. Kongres Future Health w październiku 2025 roku przyniósł diagnozę, którą środowisko powtarza od lat: lekarze, pielęgniarki, farmaceuci, fizjoterapeuci coraz bardziej się przenikają — i brakuje systemowych rozwiązań dla tej współpracy [15]. KEL milczy na temat relacji etycznych między zawodami medycznymi niemal tak samo jak poprzednia wersja. W erze medycyny zespołowej to rosnąca luka.
Obietnica trzecia: uciszenie kontrowersji wokół końca życia. Wynik: absolutnie nie
Tu niespodzianka największa. I to w złym sensie.
Przez dwa lata prac nad nowelizacją jednym z najtrudniejszych punktów było pojęcie terapii daremnej. Stara „terapia uporczywa” sugerowała winę lekarza. Nowe sformułowanie miało być neutralne, medycznie precyzyjne i zgodne z europejskim standardem. Art. 33 ust. 3 mówi wprost: lekarzowi nie wolno stosować terapii daremnej, a decyzja o uznaniu terapii za daremną należy do zespołu leczącego, uwzględniając w miarę możliwości wolę pacjenta [7].
Komisja Etyki NRL liczyła, że ten zapis wycyszy burzę. Stało się odwrotnie.
W lutym 2025 roku — dosłownie kilka tygodni po wejściu nowego KEL — w Sejmie odbyło się posiedzenie zespołu ds. Ochrony Życia i Zdrowia Polaków pod hasłem „Eutanazja pod nazwą terapia daremna”. Poseł Roman Fritz z Konfederacji stwierdził z mównicy, że w Polsce mamy do czynienia z „eutanazją par excellence”, a decyzje konsylium o zaprzestaniu terapii to „zabawa we wróżbiarstwo” [16].
Środowisko medyczne zareagowało natychmiast. Prof. Wojciech Szczeklik, anestezjolog, napisał na platformie X: „Wszystko, co mówi poseł Fritz z mównicy sejmowej jest kłamstwem”. Porozumienie Rezydentów wydało oświadczenie nazywając wypowiedź posła „sianiem strachu i podważaniem zaufania do nauki” [17]. Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii opublikowało formalne stanowisko: „Lekarze są oskarżani o stosowanie eutanazji i zabijanie pacjentów. Politycy, którzy nie znają realiów opieki medycznej, próbują ingerować w decyzje dotyczące leczenia wbrew aktualnej wiedzy medycznej, etyce i zdrowemu rozsądkowi” [18].
W marcu 2025 roku Ordo Iuris opublikowało analizę prawną uznającą art. 33 ust. 3 za „niebezpieczne otwarcie furtki dla rozwiązań eutanazyjnych” [19]. Towarzystwo Internistów Polskich odpowiedziało dopiero w lipcu 2025 roku, broniąc zapisu i powołując się na stanowisko Zespołu Ekspertów Episkopatu, który uznał zaprzestanie terapii daremnej za moralnie uzasadnione [20].
Dr de Rosier, przewodniczący Komisji Etyki, odpowiedział na tę burzę w wywiadzie dla Rynku Zdrowia w lutym 2025 roku. Powiedział coś, co brzmi jak przyznanie, że problem jest głębszy niż zapis w kodeksie: „Bć może powinna istnieć możliwość rozpatrywania przez sądy zasadności uznania terapii za daremną” [21]. Innymi słowy: KEL sam w sobie nie wystarczy. Potrzeba procedury. Procedury nie ma.
Rok po wejściu reformy kwestia terapii daremnej jest bardziej politycznie naładowana niż przed reformą. Nowy przepis sformułował normę etyczną. Ale bez ustawy, bez procedury szpitalnej, bez jasnych kryteriów — lekarze oddziałów intensywnej terapii i onkologii czują się bardziej narażeni na zarzuty, nie mniej.
Czego reforma nie tknęła — i dlaczego to wciąż pali
Klauzula sumienia: dziesięć lat i żadnej odpowiedzi
W październiku 2025 roku minęło dokładnie dziesięć lat od wyroku Trybunału Konstytucyjnego (K 12/14), który — na wniosek samej NRL — orzekł, że lekarz odmawiający świadczenia ze względu na sumienie nie musi wskazywać pacjentce miejsca, gdzie je uzyska. W marcu 2026 roku zapowiedziano konferencję naukową poświęconą rocznicy wyroku, z wymownym tytułem: „Medyczna klauzula sumienia AD 2026” [22].
W zaproszeniu organizatorzy napisali: „W okresie, który upłynął od czasu wydania orzeczenia, wydane zostały kolejne wyroki Trybunałów w Strasburgu i sądów polskich, ogłoszono nowe oficjalne stanowiska władz publicznych. Tym samym pojawiły się nowe wyzwania i nowe ograniczenia prawa do postępowania zgodnie z sumieniem”. To dyplomatyczny opis dekady, w której po każdym wyroku i każdym rozporządzeniu sytuacja stała się nie prostsza, lecz bardziej skomplikowana.
Nowy KEL w art. 7 powtarza, że lekarz odmawiający leczenia powinien wskazać pacjentowi inną możliwość uzyskania pomocy [7]. Wyrok TK z 2015 roku mówi, że nie musi. Te dwa zdania stoją w sprzeczności od dekady — i nowa wersja KEL tej sprzeczności nie rozwiązała.
W praktyce: na Podkarpaciu wszyscy ginekolodzy publicznych szpitali mają podpisaną klauzulę sumienia. Rozporządzenie ministra Leszczyny z maja 2024 roku nałożyło na szpitale obowiązek zapewnienia dostępu do legalnej aborcji bez względu na klauzulę lekarzy [23]. Szpitale mogą zatrudnić „lekarza na telefon”. To próba ominięcia problemu — nie jego rozwiązanie.
Środowisko lekarskie jest tu podzielone faktycznie, nie tylko pozornie. I żaden kodeks etyczny — ani stary, ani nowy — tej przepaści nie zasypał.
Głos pacjenta: ciągle nieobecny
Prof. Jan Hartman, który w 2013 roku nazwał KEL „mieszaniną frazesów” [24], przez dekadę powtarzał jeden zarzut z uporem godnym uwagi: kodeks nie słyszy pacjenta. Mówi o lekarzu. Chroni lekarza. Reguluje lekarza. Pacjent pojawia się jako adresat działań, nie jako podmiot współtworzący normy.
W nowelizacji 2024 roku próbowano to zmienić — dodano zapisy o empatii, otwartości na potrzeby pacjenta, budowaniu zaufania [4]. Ale to wciąż język jednostronny: lekarz powinien słuchać, powinien tłumaczyć, powinien uwzględniać. Żaden przepis nie daje pacjentowi realnego wpływu na to, jak kodeks jest konstruowany, interpretowany lub egzekwowany. Hartman w grudniu 2023 roku, tuż przed wejściem reformy, napisał na blogu w Polityce: „Trzeba go po prostu napisać od nowa” [25]. Nie przekonał samorządu. Ale pytanie, które zadaje, nie zniknęło.
Co to oznacza dla lekarza w 2026 roku — praktycznie
Pół roku po reformie i rok po jej wejściu w życie — oto co faktycznie się zmieniło w codziennym życiu zawodowym.
Możesz informować o swoich usługach. W mediach społecznościowych, na stronie internetowej, w wizytówce Google. To autentyczna zmiana. Ale nie możesz napisać „najlepszy kardiolog w województwie” ani porównywać się do innych specjalistów. Granica między informacją a reklamą jest niewyraźna i będzie testowana przez sądy lekarskie [11].
Możesz używać teleporady bez uprzedniej wizyty bezpośredniej, jeśli ocenisz, że stan pacjenta na to pozwala i jeśli zapewnisz odpowiednią jakość opieki [9]. Co oznacza „odpowiednia jakość” w konkretnym przypadku — to już kwestia twojej oceny i ewentualnie oceny sądu lekarskiego.
Jeśli używasz narzędzi AI — nawet wbudowanych w standardowe oprogramowanie — masz obowiązek informować pacjenta i uzyskać jego zgodę [7]. Jak to robić w praktyce, kiedy algorytm podpowiada diagnozę w tle systemu informatycznego, pozostaje otwartym pytaniem. Komisja Etyki opublikowała komentarz, ale nie rozwiązał on problemu certyfikacji i zgody dla narzędzi niewidocznych dla pacjenta.
Jeśli pracujesz na OIT lub w onkologii i stosujesz protokoły terapii daremnej — masz etyczne wsparcie KEL, ale jesteś narażony na polityczne oskarżenia. Kilka towarzystw naukowych opublikowało wytyczne, które warto znać. Dokumentuj decyzje konsylium skrupulatnie — nie dla kodeksu, ale dla ewentualnej odpowiedzi na zarzuty.
Jeśli powołujesz się na klauzulę sumienia — sytuacja od 2024 roku jest bardziej skomplikowana niż rok wcześniej. Rozporządzenie ministra Leszczyny nakłada na szpital obowiązek zapewnienia świadczenia nawet jeśli ty go odmawiasz. To nie wymusza od ciebie nic — ale może zmienić to, jak dyrektor placówki patrzy na twoją klauzulę [23].
KEL 2024: obietnice vs. stan faktyczny w 2026 r.
| Obszar | Obietnica (2024) | Stan faktyczny (2026) |
|---|---|---|
| AI w medycynie | Pionierski przepis, jasność etyczna | Przepis istnieje, ale nieokreślona granica certyfikacji i zgody w praktyce |
| Teleporada | Koniec szarej strefy | Lepsza podstawa, receptomaty nadal problematyczne |
| Reklama / social media | Liberalizacja z jasnymi granicami | Granica nadal nieostra, czekamy na orzecznictwo |
| Terapia daremna | Nowoczesna norma, koniec „uporczywości” | Polityczna burza, brak procedury, lekarze bardziej narażeni |
| Klauzula sumienia | Świadomie pominięta | Wciąż nierozwiązana, nowe rozporządzenie MZ komplikuje |
| Głos pacjenta | Więcej empatii w przepisach | Strukturalnie nieobecny jak poprzednio |
Opracowanie własne na podstawie materiałów NRL, Rynek Zdrowia, Prawo.pl.
Hartman miał rację — ale tylko do połowy
Wróćmy na chwilę do 2013 roku i wywiadu, który środowisko lekarskie przyjęło jak policzek.
Hartman mówił, że KEL jest „mieszaniną frazesów” i że „trzeba go napisać od nowa” [24]. Miał rację w diagnozie — stary kodeks był przestarzały, zbyt korporacyjny, ignorujący postęp technologiczny. Nie miał racji w przepowiedni — reforma 2024 roku nie była przepisaniem od nowa, ale nie była też tylko kosmetyczną korektą. Była czymś pomiędzy: głęboką modernizacją przy zachowaniu aksjologicznego status quo.
Dr Artur de Rosier, który przez dwa lata prowadził prace nad nowelizacją, mówi wprost: kompromis wymagający dziewięćdziesięcioprocentowego poparcia delegatów z całej Polski musiał omijać kwestie, w których środowisko jest fundamentalnie podzielone. To pragmatyczna decyzja. Ale Hartman mógłby odpowiedzieć, że kodeks, który ucieka od najtrudniejszych pytań, nie jest „biblią zawodu” — jest jego autoportretem z pominięciem zmarszczek.
Odpowiedź na pytanie, czy KEL jest dokumentem żywym czy zbiorem frazesów, brzmi w 2026 roku tak samo jak w 2014 — i prawdopodobnie tak samo jak brzmiałaby w 2034: ani jedno, ani drugie. To dokument, który stara się być żywy w obszarach, gdzie środowisko potrafi się zgodzić. I milczy, gdy nie potrafi.
Terapia daremna, klauzula sumienia, eutanazja — to nie są pytania, na które da się odpowiedzieć w uchwale samorządu. To pytania, na które polska medycyna, polityka i kultura będą odpowiadać jeszcze przez lata.
KEL może być drogowskazem. Nie może być wyrocznią.
Być może powinna istnieć możliwość rozpatrywania przez sądy zasadności uznania terapii za daremnką.
— dr Artur de Rosier, przewodniczący Komisji Etyki NRL (luty 2025)
Źródła
[1] NIL — Nowelizacja Kodeksu Etyki Lekarskiej: kamień milowy dla środowiska lekarskiego
[2] Alert Medyczny — Nowy Kodeks Etyki Lekarskiej od 1 stycznia 2025 r.: co się zmieni?
[3] NIL — Nowy KEL od 1 stycznia 2025. SMS od NIL do lekarzy i lek. dentystów
[5] Prawo.pl — Kodeks etyki lekarskiej: moc prawna i stosowanie w orzecznictwie sądów powszechnych
[6] MedExpress.pl — Pozbawienie prawa wykonywania zawodu jest ostatecznością
[7] Kancelaria Bergmann — Zmiany w Kodeksie Etyki Lekarskiej: co nowego od 1 stycznia 2025?
[9] Infor.pl — Nowy Kodeks Etyki Lekarskiej. Kluczowe zmiany 2025
[10] Alert Medyczny — Komentarz de Rosier i Łuków o teleporadach i receptomatach
[11] Prawo.pl — Lekarze mogą już informować o usługach, ale w granicach etycznych
[12] Radca Prawny / KIRP — Zakaz reklamy w kodeksach etycznych radców prawnych i lekarzy
[13] Prawo.pl — Zakaz reklamowania się w Kodeksie Etyki Lekarskiej od 1 stycznia 2025 r.
[15] Rynek Zdrowia — Kongres Future Health, październik 2025
[16] Prawo.pl — Terapia daremna nie jest eutanazją: lekarze chcą konsekwencji wobec posłów (luty 2025)
[19] Ordo Iuris — Terapia daremna: czy lekarz może nie leczyć? (kwiecień 2025)
[21] Rynek Zdrowia — Przewodniczący KEL o możliwości sądowej weryfikacji decyzji o terapii daremnej
[24] Interia / MedExpress — Kodeks Etyki Lekarskiej to mieszanina frazesów (Hartman, czerwiec 2013)
[25] Jan Hartman (blog Polityka) — Kodeks Etyki Lekarskiej — projekt (grudzień 2023)
