Przegląd Prasy
|
Oferty Pracy
|
Video
|
Konferencje
|
Społeczność
|
Posty z X
|
Mapa Staży
|
Nauka
|
Szukam pracy

Badania: Poranne drzemki zwiększają ryzyko zgonu u seniorów o 30 proc.

2 dni temu
2 min

Najważniejsze

  • Dłuższe i częstsze drzemki u seniorów są związane z wyższym ryzykiem zgonu, z każdą dodatkową godziną snu w ciągu dnia ryzyko wzrasta o 13%.
  • Osoby, które drzemały głównie rano, miały o 30% wyższe ryzyko zgonu w porównaniu do tych, które odpoczywały głównie po południu.
  • Badanie opiera się na obiektywnych pomiarach z urządzeń noszonych na nadgarstku, co zwiększa wiarygodność wyników w porównaniu do wcześniejszych badań opartych na subiektywnych deklaracjach.
  • Nadmierne drzemki mogą wskazywać na podstawowe schorzenia, takie jak choroby układu sercowo-naczyniowego czy neurodegeneracyjne.
  • Monitorowanie wzorców drzemek może stać się narzędziem do wczesnej identyfikacji problemów zdrowotnych u seniorów.

Dłuższe, częstsze i poranne drzemki u seniorów wiążą się z nawet 30‑proc. wyższym ryzykiem zgonu – wynika z 19‑letniego badania 1338 osób opublikowanego w „JAMA Network Open”.

Źródło zdjęcia: unsplash.com - by Laurence BL
Źródło zdjęcia: unsplash.com - by Laurence BL
Dłuższe, częstsze i poranne drzemki w ciągu dnia u osób starszych wiążą się z wyraźnie wyższym ryzykiem zgonu – wynika z badania naukowców z Mass General Brigham w Bostonie i Rush University Medical Center, opublikowanego w „JAMA Network Open”. Analiza objęła 1338 seniorów, których obserwowano nawet przez 19 lat. Zespół badawczy wykorzystał dane z projektu Rush Memory and Aging Project, prowadzonego od końca lat 90. Uczestnicy od 2005 r. nosili przez 10 dni specjalne opaski na nadgarstkach, które rejestrowały okresy aktywności i odpoczynku. Pomiary powtarzano co roku, co pozwoliło obiektywnie ocenić długość drzemek, ich częstotliwość, porę dnia oraz zmienność z dnia na dzień. Autorzy wyliczyli, że każda dodatkowa godzina snu w dzień wiązała się ze wzrostem ryzyka zgonu o około 13 proc., a każda kolejna drzemka w ciągu doby – z około 7‑proc. wzrostem. Osoby, które drzemały głównie rano, miały o 30 proc. wyższe ryzyko zgonu w porównaniu z tymi, które odpoczywały głównie po południu. Nieregularne wzorce drzemek nie przekładały się istotnie na śmiertelność. – Nadmierne drzemki najprawdopodobniej wskazują na choroby podstawowe, przewlekłe schorzenia, zaburzenia snu lub rozregulowanie rytmu dobowego – komentuje główny autor badania, dr Chenlu Gao z Mass General Brigham. Podkreśla, że analiza pokazuje zależność statystyczną, a nie związek przyczynowo‑skutkowy, więc wyniki nie oznaczają, że same drzemki skracają życie. Badacze zwracają uwagę, że nadmierna senność dzienna u seniorów może towarzyszyć m.in. chorobom układu sercowo‑naczyniowego, cukrzycy, przewlekłym chorobom układu oddechowego, zespołowi metabolicznemu, przewlekłemu bólowi, zaburzeniom nastroju oraz chorobom neurodegeneracyjnym. Częste, długie drzemki lub zasypianie już w pierwszych godzinach dnia mogą więc być wczesnym sygnałem pogarszającego się stanu zdrowia. Szacuje się, że 20–60 proc. osób starszych regularnie ucina sobie krótką drzemkę w ciągu dnia. Wcześniejsze prace łączyły drzemki z większym ryzykiem m.in. chorób sercowo‑naczyniowych i neurodegeneracyjnych, ale zwykle opierały się na subiektywnych deklaracjach uczestników. Obecne badanie wykorzystuje obiektywne pomiary z urządzeń noszonych na nadgarstku, co – zdaniem autorów – zwiększa wiarygodność wyników. Naukowcy sugerują, że monitorowanie wzorców drzemek za pomocą opasek i zegarków może w przyszłości stać się narzędziem do wczesnej identyfikacji problemów zdrowotnych u seniorów i zapobiegania dalszemu pogorszeniu ich stanu. Podkreślają jednocześnie, że sporadyczne, krótkie drzemki – zwłaszcza we wczesnym popołudniu – pozostają normalnym elementem starzenia się i mogą działać regenerująco. Zespół planuje dalsze analizy, które mają pomóc ustalić, jak łączyć dane o drzemkach z innymi parametrami medycznymi. Dla praktyki klinicznej oznacza to rosnące znaczenie szczegółowego wywiadu na temat snu dziennego i większą czujność na nagłe zmiany w tym obszarze u starszych pacjentów.

Komentarze (0)

0/2000
Następny artykuł

Rewolucja w wykrywaniu demencji: test krwi otwiera nowe możliwości

16 marca 2026
2 min
Komentarz redakcji

Wczesne wykrycie demencji u kobiet przy użyciu testu krwi może zrewolucjonizować profilaktykę choroby dzięki identyfikacji biomarkera p-tau217. Odkrycie to stawia przed nami nowe możliwości w skutecznej prewencji i leczeniu.

Wczesne wykrycie ryzyka demencji to klucz do skutecznej profilaktyki, a nowe badanie nad biomarkerem p-tau217 otwiera przed nami rewolucyjną perspektywę. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego odkryli, że stężenie tej cząsteczki we krwi jest ściśle związane z przyszłym ryzykiem wystąpienia łagodnych zaburzeń poznawczych oraz demencji u kobiet. Wyniki wskazują, że możemy przewidzieć ryzyko nawet na kilka dekad przed pojawieniem się objawów, co stwarza ogromne możliwości dla wcześniejszego wdrażania strategii prewencyjnych. Badanie przeprowadzone na uczestniczkach Women's Health Initiative Memory Study, obejmujące kobiety w wieku 65-79 lat, wykazało, że wyższe stężenie p-tau217 na początku badań wiązało się z wyższym ryzykiem demencji w późniejszym życiu. Co więcej, p-tau217 skuteczniej przewidywało rozwój demencji u kobiet stosujących terapię hormonalną estrogenem i progestagenami. Jest to szczególnie istotne, ponieważ testy krwi mogą stanowić mniej inwazyjną i łatwiej dostępną metodę diagnostyczną niż badania obrazowe mózgu czy analiza płynu mózgowo-rdzeniowego. Jednak badanie nie jest pozbawione pewnych ograniczeń. Pominięto czynniki takie jak styl życia czy współistniejące choroby, które mogą wpływać na ryzyko demencji. Różnice w wynikach pomiędzy kobietami białymi a czarnymi również wymagają dalszej analizy. Ponadto nie mamy pełnej wiedzy na temat potencjalnych konfliktów interesów dotyczących finansowania badania. Mimo tych zastrzeżeń możliwości wynikające z odkrycia p-tau217 są obiecujące. Biomarkery, takie jak p-tau217, mogą znacząco przyspieszyć badania nad czynnikami wpływającymi na demencję oraz ocenić skuteczność strategii zmniejszających ryzyko. Jeśli dalsze badania potwierdzą użyteczność tego biomarkera w rutynowej opiece klinicznej, mamy szansę na realne zmiany w podejściu do diagnozowania i leczenia demencji. Co z tego wynika? Przede wszystkim otwierają się nowe horyzonty w medycynie prewencyjnej. Jeśli będziemy mogli wcześnie zidentyfikować osoby z podwyższonym ryzykiem demencji, możemy nie tylko opóźnić jej rozwój, ale także może nawet jej zapobiec. Wnioski z badania mogą stać się fundamentem nowych strategii zdrowotnych, które zrewolucjonizują opiekę nad osobami starszymi, zapewniając im lepszą jakość życia i ograniczając obciążenia dla systemów opieki zdrowotnej.

Przejdź do źródła

rynekzdrowia.pl

Pierwsi napisali na ten temat

Komentarze (0)

0/2000
StartSzukaj