Najważniejsze
- •Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie publikacji zdjęć z sekcji zwłok z prosektorium Szpitala Południowego.
- •Śledczy uznali, że materiały miały charakter edukacyjny i służyły popularyzacji wiedzy o tanatologii, a nie znieważaniu zwłok.
- •Prokuratura stwierdziła też, że zdjęcia nie pozwalały na identyfikację osoby, więc nie doszło do naruszenia tajemnicy lekarskiej.
- •Sprawa zdjęć jest jednym z wątków większego postępowania dotyczącego nieprawidłowości w prosektorium; osobno badane jest podrobienie kart zgonu 20 osób.
- •Łącznie wobec Szpitala Południowego prowadzone są 32 sprawy, więc decyzja prokuratury nie zamyka całego postępowania.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie publikacji zdjęć zwłok z prosektorium Szpitala Południowego i uznała je za materiał edukacyjny.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie publikacji zdjęć z sekcji zwłok zamieszczanych w mediach społecznościowych przez koordynatora prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego. Śledczy uznali 1 lipca 2026 roku, że materiały miały charakter edukacyjny, a nie znieważający.
Decyzja zapadła po zawiadomieniu złożonym przez poprzedni zarząd szpitala. Nowe władze placówki poinformowały wcześniej, że do prokuratury trafiły dwa zgłoszenia dotyczące nieprawidłowości w prosektorium: jedno odnosiło się do rzekomego założenia podsłuchu, drugie do publikowania zdjęć z sekcji zwłok. W pierwszym wątku postępowanie już umorzono. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba, przekazał, że urządzenie przebadano i nie wykazało żadnych nagrań.
W sprawie zdjęć śledczy przyjęli inną ocenę. Według prokuratury posty miały służyć popularyzacji wiedzy o tanatologii, przyczynach śmierci, skutkach urazów i zmianach widocznych podczas badań sekcyjnych. Prokuratura wskazała też, że opisy publikacji nie zawierały treści świadczących o intencji znieważenia zwłok. Jak podała PAP, śledczy uznali ponadto, że zdjęcia nie pozwalały na identyfikację osoby, więc nie doszło do naruszenia tajemnicy lekarskiej.
Rzecznik warszawskiej prokuratury dodał, że w materiałach nie stwierdzono też praktyk związanych z narzucaniem rodzinom wyboru konkretnej firmy pogrzebowej. Świadkowie zostali przesłuchani, a takie działania nie zostały potwierdzone.
Sprawa prosektorium Szpitala Południowego pozostaje jednak częścią szerszego postępowania. Prokuratura prowadzi obecnie śledztwo w sprawie podrobienia kart zgonu 20 osób. Chodzi o naniesienie na dokumentach pieczęci koordynatora prosektorium i podpisanie ich przez osobę nieuprawnioną. Łącznie wobec Szpitala Południowego prowadzonych jest 32 sprawy.
Tło tej decyzji pokazuje, jak wrażliwy jest spór o granice publikowania materiałów z prosektorium. W polskim prawie i debacie publicznej ścierają się tu dwa interesy: swoboda przekazywania treści o znaczeniu edukacyjnym oraz ochrona godności zmarłych i praw ich rodzin. W tym przypadku prokuratura opowiedziała się po stronie pierwszego z tych argumentów.
Dla Szpitala Południowego decyzja oznacza zamknięcie jednego z wątków, ale nie kończy wszystkich postępowań związanych z działalnością prosektorium. Dalszy rozwój sprawy będzie zależał przede wszystkim od wyników śledztwa dotyczącego kart zgonu oraz pozostałych wątków, których łącznie jest 32.
Słownik pojęć
- tanatologia
- dziedzina zajmująca się badaniem śmierci, procesów umierania oraz zjawisk związanych ze zgonem i postępowaniem ze zwłokami
- prosektorium
- pomieszczenie lub zespół pomieszczeń przeznaczonych do przeprowadzania sekcji zwłok i badań pośmiertnych
- sekcja zwłok
- badanie pośmiertne mające na celu ustalenie przyczyny zgonu, obrażeń i innych zmian w ciele
- tajemnica lekarska
- obowiązek zachowania w poufności informacji uzyskanych w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych lub badaniem pacjenta
- znieważenie zwłok
- czyn polegający na obraźliwym lub poniżającym traktowaniu ciała osoby zmarłej, mogący stanowić przestępstwo
