Najważniejsze
- •Prokuratura w Radomiu wszczęła śledztwo po śmierci 45-letniego pacjenta, który trafił na SOR ze zwichniętym barkiem.
- •Kluczowe dla sprawy będzie powołanie biegłych, którzy ocenią, czy personel szpitala działał zgodnie ze sztuką medyczną.
- •Śledczy badają możliwe uchybienia w diagnostyce, leczeniu i monitorowaniu pacjenta, w tym okoliczności podania znieczulenia ogólnego.
- •Postępowanie utrudnia fakt, że ciało zostało skremowane, więc nie da się już przeprowadzić sekcji zwłok.
- •Prokuratura przesłuchuje lekarzy, pielęgniarki i personel pomocniczy oraz analizuje dokumentację medyczną i anonimowe zawiadomienie ratowników.
Prokuratura w Radomiu wszczęła śledztwo po śmierci 45-letniego pacjenta z Pionek, który trafił na SOR ze zwichniętym barkiem i zmarł po miesiącu.

Co tam się wydarzyło? Pechowy SOR

Prokuratura Okręgowa w Radomiu wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 45-letniego pacjenta z Pionek, który 10 stycznia 2026 roku trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu ze zwichniętym barkiem. Mężczyzna zmarł 1 lutego 2026 roku, po miesiącu hospitalizacji i dalszego leczenia.
Śledczy zapowiedzieli powołanie zespołu biegłych, którzy ocenią prawidłowość działań personelu medycznego. Jak przekazała rzeczniczka prokuratury Aneta Góźdź, eksperci mają odpowiedzieć na pytanie, czy zastosowane procedury były zgodne ze sztuką medyczną. Prokuratura sprawdza także, czy w toku diagnostyki i leczenia nie doszło do uchybień, które mogły narazić pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Jak wynika z ustaleń przywoływanych przez media, po podaniu znieczulenia ogólnego pacjent stracił przytomność i został przewieziony na oddział intensywnej opieki medycznej. W sprawie badane są też okoliczności dalszego leczenia, w tym dokumentacja medyczna i zeznania personelu. Prokuratura przesłuchuje lekarzy, pielęgniarki oraz pracowników pomocniczych, a materiał dowodowy jest uzupełniany.
Postępowanie ruszyło po anonimowym zawiadomieniu podpisanym przez ratowników medycznych pracujących na radomskim SOR-ze. W piśmie mieli wskazywać na możliwe nieprawidłowości przy podawaniu leków oraz zastraszanie personelu przez lekarza wykonującego zabieg. Śledczy muszą jednak opierać się głównie na dokumentach, bo ciało zmarłego zostało skremowane i nie da się już przeprowadzić sekcji zwłok.
Sprawa dotyczy procedur, które w szpitalu wymagają szczególnej ostrożności, zwłaszcza przy stosowaniu znieczulenia i monitorowaniu stanu pacjenta. W praktyce to właśnie dokumentacja oraz opinie specjalistów mają rozstrzygnąć, czy personel zachował standardy wymagane w takim przypadku.
Na tym etapie prokuratura nie podaje kolejnych szczegółów i czeka na opinię biegłych. Jej ustalenia mogą przesądzić o dalszym kierunku postępowania wobec osób uczestniczących w leczeniu pacjenta.
Słownik pojęć
- Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR)
- oddział szpitalny udzielający natychmiastowej pomocy pacjentom w stanach nagłych
- znieczulenie ogólne
- stan kontrolowanej utraty świadomości wywołany lekami, wymagający monitorowania funkcji życiowych
- OIOM
- oddział intensywnej opieki medycznej, gdzie leczy się pacjentów w stanie ciężkim
- dokumentacja medyczna
- zapis przebiegu diagnostyki, leczenia i obserwacji pacjenta, istotny także w postępowaniu dowodowym
- biegły sądowy
- specjalista powołany do wydania opinii w sprawie wymagającej wiedzy fachowej