Ogłoszenia specjalistów szukających zatrudnienia w medycynie
Ekspert: Polska dopiero buduje system medyczny na czas wojny
5 godz. temu
2 min
Najważniejsze
•Polska buduje system medyczny na czas wojny, co wymaga współpracy między Ministerstwem Obrony Narodowej, Ministerstwem Zdrowia i uczelniami medycznymi.
•Ekspert prof. Robert Gałązkowski podkreśla, że konieczne jest rozdzielenie szkoleń dla medyków wojskowych i cywilnych, aby uniknąć chaosu w sytuacjach kryzysowych.
•Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi ma rozpocząć działalność 1 lipca 2026 roku, kształcąc kadry medyczne dla wojska i cywilów.
•Wzmocnienie roli społeczeństwa jako pierwszego ogniwa w łańcuchu ratunkowym jest kluczowe dla skuteczności systemu medycznego.
•Przygotowanie szpitali do przyjmowania ofiar zdarzeń masowych i urazów wojennych jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania systemu ratunkowego.
Prof. Robert Gałązkowski ocenia, że Polska jest dopiero na wczesnym etapie budowy systemu medycznego przygotowanego na czas wojny.
Komentarz redakcji
Polski system medyczny nie jest dziś odpowiednio przygotowany kadrowo na sytuacje kryzysowe – uważa prof. Robert Gałązkowski, ekspert medycyny ratunkowej. Zwraca uwagę na konieczność rozwoju kadr, jasnego rozdzielenia ról medyków wojskowych i cywilnych oraz ściślejszej współpracy MON, Ministerstwa Zdrowia i uczelni medycznych. Reaktywacja Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi ma być ważnym, ale niewystarczającym krokiem w tym kierunku.
prof. Robert Gałązkowski, Wikipedia
Polska jest na wczesnym etapie budowy systemu medycznego przygotowanego na czas wojny – ocenił w rozmowie z PAP prof. Robert Gałązkowski, ekspert medycyny ratunkowej i medycyny katastrof. Jego zdaniem państwo musi równolegle rozwijać medycynę wojskową, wzmacniać system cywilny oraz budować odporność poprzez lepsze przygotowanie kadr i całego społeczeństwa.
Prof. Gałązkowski podkreślił, że Polska nie jest obecnie odpowiednio przygotowana kadrowo do działania w sytuacjach kryzysowych. Zwrócił uwagę, że doświadczenia wojny w Ukrainie wymusiły zmianę podejścia do organizacji ochrony zdrowia i ratownictwa. – Jesteśmy na początku drogi – stwierdził, wskazując na konieczność skoordynowanych działań, a nie pojedynczych inicjatyw.
Jednym z kluczowych elementów zmian jest – jak przypomniał – ubiegłoroczna decyzja na poziomie międzynarodowym o wyraźnym rozdzieleniu szkoleń dla medyków wojskowych i cywilnych. Medycyna pola walki (TC3) jest przeznaczona wyłącznie dla wojska, natomiast dla cywilów przewidziano szkolenie TECC (Tactical Emergency Casualty Care), dostosowane do działań poza bezpośrednią strefą walki. – Doktryna nie przewiduje kierowania cywilnych medyków na linię frontu – zaznaczył.
Ekspert ocenia, że budowany system powinien opierać się na modelu hybrydowym. W jego opinii lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni powinni zdobywać solidne podstawy kliniczne na uniwersytetach medycznych, a komponent wojskowy – taktykę, procedury pola walki i organizację działań – uzupełniać w strukturach wojskowych, zgodnie z przyszłymi zadaniami w armii. Wskazał, że bez ścisłej współpracy Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Zdrowia i uczelni medycznych powstanie jedynie „zbiór równoległych inicjatyw”, a nie spójny system.
Rządowym elementem tych zmian ma być reaktywacja Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. 14 kwietnia Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o utworzeniu WAM, która – według MON – ma zacząć działać od 1 lipca 2026 r. Akademia, jako uczelnia publiczna, ma kształcić studentów-żołnierzy m.in. na kierunkach lekarskim, pielęgniarstwie, ratownictwie medycznym i farmacji, z wykorzystaniem zasobów Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego oraz innych podmiotów leczniczych.
Prof. Gałązkowski ocenił, że jest to krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający do zabezpieczenia potrzeb kadrowych armii. Zwrócił uwagę na deficyt instruktorów medycyny taktycznej z odpowiednimi kwalifikacjami. W kilku ośrodkach w kraju, w tym na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, pracują specjaliści z międzynarodową akredytacją, jednak – jak podkreślił – system potrzebuje nie dziesiątek, lecz setek takich osób.
Równolegle trwają prace nad zmianami w programach kształcenia, które mają wprowadzić obowiązkowe elementy medycyny taktycznej na studiach medycznych. W Ministerstwie Zdrowia działa zespół przygotowujący odpowiednie modyfikacje programowe. Kluczowym problemem pozostaje jednak – jak zaznaczył ekspert – zapewnienie kadry dydaktycznej z praktycznym doświadczeniem w systemie ratownictwa.
W ocenie prof. Gałązkowskiego przygotowanie na sytuacje kryzysowe wymaga także wzmocnienia roli społeczeństwa jako pierwszego ogniwa łańcucha ratunkowego oraz lepszego przygotowania szpitali na przyjęcie ofiar zdarzeń masowych i urazów wojennych. Skuteczność systemu, jak mówi, zweryfikuje to, co medycy i obywatele realnie potrafią zrobić w pierwszych minutach po zdarzeniu.
Ekspert podkreślił, że dalszy rozwój systemu będzie zależał od konsekwentnej realizacji przyjętych założeń, rozbudowy kadr oraz utrzymania współpracy resortów zdrowia, obrony i środowiska akademickiego. Dla praktyki ochrony zdrowia oznacza to konieczność stopniowego włączania medycyny kryzysowej do standardowego kształcenia i planowania organizacji świadczeń.
Słownik pojęć
medycyna pola walki
Specjalistyczna dziedzina medycyny zajmująca się opieką medyczną w warunkach wojennych, skupiająca się na ratowaniu życia w bezpośrednim zagrożeniu.
TECC (Tactical Emergency Casualty Care)
Szkolenie dla cywilnych medyków, które przygotowuje ich do działania w sytuacjach kryzysowych poza bezpośrednią strefą walki.
TC3 (Tactical Combat Casualty Care)
Szkolenie dla wojskowych medyków, które koncentruje się na opiece medycznej w warunkach pola walki.
hybrydowy model kształcenia
Model kształcenia łączący elementy edukacji cywilnej i wojskowej, dostosowany do potrzeb systemu medycznego w czasie kryzysu.
Wojskowa Akademia Medyczna
Uczelnia medyczna w Łodzi, która ma kształcić kadry medyczne dla wojska i cywilów, rozpoczynając działalność w 2026 roku.